1. Joanna i awans Henryka


    Data: 27.06.2020, Kategorie: Zdrada Twoje opowiadania Autor: Kirith

    Joanna wraz z mężem Henrykiem wybierali się właśnie na firmową imprezę karnawałową. Wydarzenie było tym istotniejsze dla nich, że Henryk miał lada dzień otrzymać długo wyczekiwany awans. Impreza przebiegała standardowo, trochę tańca, trochę picia, trochę podjadania i spotkań towarzyskich. Joanna znała niemal wszystkich współpracowników Henryka. 
    Jednym z głównych wyjątków był tu Rysiek, nowy kierownik, który był jednym z najbardziej odpowiedzialnych za awans jej męża ludzi. Jak się okazało był on niezbyt atrakcyjnym, nieco starszym, grubym i łysawym acz bardzo pewnym siebie mężczyzną. Joannie nie przypadł od razu do gustu, jednak musiała wysilić cię na bycie do bólu miłą ze względu na awans Henryka. 
    Byli już tam dość długo i Henryk był już w dość „wesołym” usposobieniu ze względu na wypity alkohol, kiedy Rysiek pierwszy raz tego wieczoru poprosił Joannę do tańca. Nie mogła odmówić, Henryk także nie miał nic przeciwko, wręcz przeciwnie, nie wypadało mu stawiać się nowemu szefowi w przeddzień awansu. Zgodziła się więc. Tańczył lepiej niż wyglądał, starał się przy tym być zabawny i rozmowny. Spodobała mu się od razu, zresztą jej uroda była już w firmie niemal legendarna. Dawno już nie miał przy sobie tak fantastycznej kobiety, której nie musiałby płacić za towarzystwo i usługi. Jej zapach, ruchy, ciepło bijące od niej, nie wspominając już o świetnej figurze, sporym biuście, kształtnym tyłku i długich nogach doprowadzały większość mężczyzn do szaleństwa. Rysiek mimo ...
    ... opanowania nie należał tu do wyjątku. Wiedział że Joanna musi nieco grać w trosce o karierę męża i postanowił się nieco tą grą zabawić. Nie odmówiła drinka, kiedy go zaproponował, nie odmówiła kolejnego tańca po tym jak ledwie na chwilę udało jej się uwolnić od niego. Nie odmówiła tym bardziej, że okazało się że Henryk był już nieźle wstawiony i nie było sensu na niego liczyć. Po drugim drinku poczuła się błogo a wszystkie bodźce czuła dziwnie coraz intensywniej. Na sali od jakiegoś czasu było nieco przygaszone światło, muzyka dudniła coraz bardziej odczuwalnie. 
    Joanna dość długi czas spędziła na parkiecie, tańcząc niemal wyłącznie z jednym partnerem czyli Ryśkiem i popijając co trochę drinka. Nie wiedziała, że jej początkowe zgadzanie się na to towarzystwo i odgrywanie na siłę uprzejmej zwróciło się przeciw niej, kiedy popijała drinki wspomagane jakimś proszkiem. Rysiek wyczuł słabość partnerki kiedy zauważył jej brak reakcji w momencie gdy trzymał ją bezceremonialnie w tańcu za tyłek, czy wręcz łapał za udo wsuwając dłoń pod sukienkę. 
    
    - Przejdźmy do sali obok, tu jest strasznie tłoczno – powiedział w końcu i nieco zamroczoną poprowadził ją przez salę.
    
    Była już zbyt skołowana, by zauważyć, że opuścili budynek tylnym wyjściem i przeszli do innego. Na wejściu stało dwóch bramkarzy, którzy widać znali Ryśka przepuszczając go bez słowa. 
    Wewnątrz muzyka dudniła o wiele mocniej niż poprzednio, dodatkowo mrugające światła rozjaśniające gęsty mrok i ludzie szalejący bezwładnie ...
«1234»