1. Jaki ojciec, taki syn... cz. 2.


    Data: 24.03.2022, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: NapalonyNastolatek

    Obudziłem się następnego dnia w swoim łóżku. Zastanawiałem się, czy to, co wydarzyło się wczoraj nie było przypadkiem zwyczajnym snem. Cały czas myślałem o moim ojcu i tym, jak mnie wyruchał, zastanawiając się jednocześnie nad jego słowami o tym, ile wytrzymam. Co mógł mieć na myśli? Wkrótce się przekonałem.
    
    Wstałem, ubrałem się i zszedłem do kuchni na śniadanie. Wyjątkowo, nie było tam mojej matki, która z powodu choroby drugiej kasjerki musiała pójść do pracy. Ojciec, jak każdego poranka, pojechał pewnie po zakupy do pobliskiej, większej wsi. Zrobiłem sobie śniadanie i czekałem na powrót ojca. Czekałem kolejne minuty, a ojca nadal nie było. Stwierdziłem, że pewnie miał jeszcze coś do załatwienia, więc mam chwilę dla siebie. Przez wczorajszy seks z ojcem byłem nadal strasznie podniecony, co dawało się we znaki – mój penis, jak zazwyczaj o poranku był już twardy i gotowy. Zacząłem się nim bawić i wyobrażać jak ojciec robi ze mną to samo, co poprzedniego dnia. Dotykając się przez spodnie myślałem nad tym, co ojciec zrobi ze mną dzisiaj. Jak się okazało, już chwilę później mogłem się o tym przekonać. Usłyszałem zbliżające się kroki i nagle w kuchni znalazł się mój tata. Ubrany był w dżinsy, idealnie opinające jego krocze, w którym zawsze było widać duże wybrzuszenie, i szary bezrękawnik odkrywający dużą część jego włosów na klatce piersiowej i pod pachami.
    - No, no, no… Ktoś tu chyba nadal ma ochotę… - powiedział.
    - Wiesz tatusiu, po tym co wczoraj ze mną zrobiłeś trudno ...
    ... nie mieć ochoty. - odparłem.
    - Mam nadzieję, że ochotę będziesz miał przez cały dzień, bo teraz cię wyrucham, a wieczorem będę miał dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę – powiedział wyraźnie podniecony.
    - Oczywiście mój panie. - odpowiedziałem, a następnie wstałem i podszedłem do ojca, który złapał mnie za pośladki i przyciągnął do siebie. Trzymając mnie za moją, muszę powiedzieć że dość niezłą, dupę, zaczął mnie całować i wpychać swój język do mojego gardła. Ja w tym czasie zaczynałem masować jego twardego już kutasa. W pewnym momencie ojciec złapał mnie mocniej, podniósł i posadził na kuchennym blacie. 
    - Wyliż mi pachy suko. - rozkazał mi władczym tonem. Bez odpowiadania zacząłem wykonywać zadanie. Lizałem owłosione pachy mojego tatusia bez oporu – pachniały męskim potem, a twarde włosy drapały mnie po twarzy. Ojcu chyba bardzo się to podobało. Zaczął całować mnie po szyi i sapać. Chwilę później niespodziewanie złapał moją koszulkę i całkowicie ją rozerwał. Przestał mnie całować po szyi i twarzy przechodząc do mojej lekko owłosionej klatki piersiowej. Całował i podgryzał moje twarde sutki, co niesamowicie mnie podniecało. Zacząłem jęczeć z podniecenia.
    - Pozwoliłem ci jęczeć kurwo? - zapytał prowokacyjnie.
    - Nie, panie. - odpowiedziałem posłusznie.
    - To w takim razie będzie Cię trzeba porządnie ukarać. Wypnij tą dupkę.
    Jak rozkazał mi mój pan, tak zrobiłem. Zszedłem z kuchennego blatu, oparłem się o niego i skierowałem moją dupę w stronę ojca, który jednym ruchem ...
«1234»