1. Jaki ojciec, taki syn... cz. 2.


    Data: 24.03.2022, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: NapalonyNastolatek

    ... zdjął moje spodnie dresowe i bokserki.
    - Mmm, ale lubię twoją pizdeczkę… - powiedział do mnie ojciec.
    - Dziękuję panie. - odparłem.
    W pewnym momencie ojciec zaczął poruszać swoim palcem między moimi pośladkami, lekko zahaczając o odbyt. Czułem jedynie przyjemność i oczekiwałem, aż go do niego wsadzi. Zamiast to zrobić, zdecydował jednak, że wymierzy mi karę dając mi ostre klapsy. Uderzył mnie tak mocno, że zawyłem. Powtórzył to kilkukrotnie, aż stwierdził, że czas przejść do konkretów. Uklęknął przed moją rozdziewiczoną dupcią, splunął na nią i wsadził do niej palec. Mimo tego, że gruby kutas ojca wyruchał mnie poprzedniego dnia, nadal bolało, ale udawało mi się powstrzymywać od jęczenia. Palcował moją dziurkę tak przez kilka chwil, aż wstał, zdjął swoje spodnie i odwrócił mnie w stronę jego wielkiego kutasa.
    - A teraz go porządnie wyssiesz. Dzisiaj spuszczę się prosto do twoich ust dziwko. - ponownie przystąpiłem do wykonania zadania bez odpowiedzi. Zacząłem lizać wielkiego kutasa ojca przez jego wypchane bokserki, powoli je z niego zdejmując. Miałem przed sobą tego wielkiego, szesnastocentymetrowego, grubego chuja i ponownie nie mogłem w to uwierzyć. Zacząłem od wylizania wielkich jaj ojca, które równie dobrze mogłyby być jajami byka. Nie mogłem pomieścić ich w swoich ustach, więc lizałem je i stopniowo przechodziłem do kutasa. Ojciec miał jednak inne plany. Wziął go do rąk i rozkazał mi otworzyć usta. Tak też zrobiłem. Wsadził go prosto do mojego gardła i zaczął ...
    ... gwałcić mnie prosto w usta. Jego wielkie jaja uderzały o moją brodę, a ja posłusznie wypełniałem rolę do której mnie powołały – bycie kurwą tatusia. Po kilku minutach intensywnego ruchania moich ust, kutas ojca zaczął pulsować, a on sam zaczął jęczeć. Wiedziałem, co to oznacza. Ojciec zaczął przyspieszać, a z jego ogromnej bestii zaczęły wydobywać się niewyobrażalne ilości spermy, która mnie wczoraj zapłodniła. Wszystko posłusznie połknąłem po tym, jak ojciec wyjął swojego kutasa z moich ust, uderzając mnie nim jeszcze kilka razy.
    - Podobało się kurwo? - zapytał.
    - Tak, tatusiu – odpowiedziałem.
    - No i tak ma być. A teraz idź mi zrobić jakieś śniadanie, bo jestem w chuj głodny. Posłusznie wypełniłem rozkaz, myśląc ciągle o niespodziance, jaką ma dla mnie ojciec.
    
    Dzień, poza niestandardowym porankiem minął normalnie – na pracy. Po południu do domu wróciła matka, z którą zjedliśmy obiad. W jego trakcie ojciec powiedział, że wieczorem jedziemy do Marka – jego brata i to właśnie chyba to miała być ta niespodzianka. Marek był pięćdziesięcioletnim rozwodnikiem, który od zawsze, tak jak ojciec, niesamowicie mnie podniecał. Z wyglądu był z ojcem prawie identyczny. Był jednak bardziej umięśniony i owłosiony. Zawsze pachniał i wyglądał jak prawdziwy samiec. Zresztą, prawdziwym samcem też był. Miał trzech synów, którzy odziedziczyli po nim wygląd, a w okolicy latały plotki o tym, że zaliczył każdą kobietę. Około godziny 18:00 wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu wujka ...