1. Gloryhole cz. 2


    Data: 07.05.2024, Kategorie: Lesbijki Autor: Alex C., Źródło: SexOpowiadania

    Kilka kolejnych dni upłynęło mi na nauce, chociaż z początku nie potrafiłam zbytnio skupić myśli. Wciąż myślałam o Monice. A żeby być szczerą, to o kasie, jaką zarabiała za robienie loda myślałam równie często.
    
    Wreszcie spotkałyśmy się w bibliotece na naszej uczelni. Od ostatniego razu minęło kilka dni, więc nie protestowałam, gdy jej słodkie usta dotknęły moich. Nie było zbyt wielu ludzi, zresztą... Jebać ich. Złapałam ją za pośladek.
    
    O Boziu jestem lesbą, a przynajmniej bi. Nie mogłam jednak, nie potrafiłam, nie chciałam się jej oprzeć.
    
    Szybko zakończyłyśmy naukę. Zresztą i tak nie mogłam się skupić, zerkając co chwila w kierunku mojej ślicznej towarzyszki.
    
    Zabrała mnie na małą wycieczkę swoim autem. A przynajmniej tak mi usiłowała wmówić. Nie miałam jednak nic przeciwko. Uwielbiałam każdą chwilę spędzoną w jej towarzystwie.
    
    Wyjechałyśmy poza miasto. W zasadzie na przedmieścia. Zaparkowała auto na malutkim parkingu obok równie małej rzeczki, która płynęła leniwie, w sobie tylko znanym kierunku. Byłyśmy tylko we dwoje. Chyba od początku byłam świadoma tego, jak to się skończy. Pragnęłam jej, a ona najwyraźniej pragnęła mnie.
    
    Dzisiaj ja przejęłam inicjatywę, liżąc jej śliczną buzię i wpychając język w jej słodkie usta. Rozpięłam guzik jej jak zwykle obcisłych spodni i wsunęłam dłoń do środka. Była podobnie mokra jak ja. W masturbacji, w przeciwieństwie do seksu miałam ogromne doświadczenie. Uwielbiałam zabawiać się sama ze sobą, więc bez trudu sprawiłam, że ...
    ... Monika zaczęła głośno jęczeć. Zaciskała mocno nogi, próbując chyba opóźnić chwilę spełnienia. Nic to jednak nie dało i w krótkim czasie uniosła się na fali cudownego orgazmu, niemal krzycząc w moje usta. W nagrodę za doprowadzenie jej do orgazmu, gdy tylko troszkę doszła do siebie, pchnęła mnie na maskę samochodu. Kazała mi się obrócić tyłem do niej, co wykonałam z rosnącym podnieceniem. Po raz kolejny pchnęła mnie na maskę, aż moje łokcie dotknęły blachy. W przeciwieństwie do niej nie miałam na sobie obcisłych spodni, lecz jasną spódnicę do kolan. Miała więc ułatwione zadanie. Podniosła ją, zarzucając mi na plecy. Szybkim ruchem zsunęła w dół moje majtki, które schowała w kieszeni swoich spodni. Poczułam jej usta na pośladkach, a następnie na wewnętrznej stronie ud. Skierowała się do mojej muszelki, która już od dawna ociekała sokami. Wodziła swoim gorącym językiem po całej mojej cipce, aż wreszcie po kilku chwilach zajęła się łechtaczką. Orgazm, jaki tam przeżyłam należał do najintensywniejszych w moim dotychczasowym życiu. Gdy wciąż jęcząc z rozkoszy chciałam się wyprostować, zmusiła mnie do pozostania w pozycji, w jakiej się znajdowałam. Rozchyliła moje pośladki i splunęła obficie na mój tyłek. Niemal od razu poczułam jej usta. Boże. To było tak obłędnie perwersyjne, chore i cudowne. Jej śliski języczek napierał na moją tylną dziurkę. Nieco się krępowałam, jednak czując, jak zachłannie wpycha się we mnie, uspokoiłam się i rozluźniłam. Czułam się fantastycznie i chciałam ...
«123»