1. Ciocia Aneta


    Data: 04.03.2025, Kategorie: Mamuśki Autor: Wiktor Maj, Źródło: SexOpowiadania

    ... jest Ciocia zła? - Zapytałem.- Nie, od teraz będę za każdym razem dzwonić, zanim przyjdę. - odpowiedziała- Ale nie musi Ciocia, to moja wina, powinienem zamknąć drzwi z pokoju - nadal się tłumaczyłem.- Nie Piotrze. Nie przejmuj się tym. Jedynie nurtuje mnie jedna kwestia. Jako twoja opiekunka obecnie, wydaję mi się, że powinnam znać na nie odpowiedź - zaczęła- Tak?- Czy miałeś już jakieś kontakty seksualne? Czy jedynie sam... no wiesz - zapytałaZbiło mnie to zupełnie z tropu. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Po co jej ta wiedza? Zaczerwieniłem się, zatkało mnie, zamarłem.- Aaa... rozumiem. To dobrze - Powiedziała, po czym wstała i włożyła talerze do zlewu.- Umyj naczynia jak skończysz zadanie domowe. Na lodówce masz kieszonkowe. Ja muszę lecieć. Zdzwonimy się - Powiedziała, po czym zaczęła się ubierać.Zostawiła mnie w takim szoku, że nie wiedziałem co mam Sobie myśleć. Tego dnia, ale już pod osłoną nocy i na telefonie doszedłem do zdjęć cioci kilka razy.Przez kolejne dni sytuacja wróciła do normy, z tym że przed każdą wizytą Ciocia dzwoniła zapytać, czy niby jestem w domu. To było czyste kłamstwo z jej strony, bo dobrze wiedziała, że jestem totalnym introwertykiem i mój komfort Poza domem wynosi jakieś minut siedemset. Przychodziła nadal 3-4 razy w tygodniu i jak wcześniej czasem pomagała mi w lekcjach, zawsze przyniosła jakiś obiad, czasem nawet ze mną go zjadła. Status Quo trwało jakiś miesiąc do pewnego piątku, w którym u Cioci było malowanie i nie chciała spać w tych ...
    ... oparach. Zadzwoniła jak zawsze czy może przyjść, ale tym razem zapytała się, czy mogłaby przespać się w salonie na kanapie z powodu odoru z farb. Oczywiście się zgodziłem, bo już wielokrotnie spała u nas, ale za każdym razem jak była mama. Przewinęły mi się jakieś niegrzeczne myśli przez głowę, ale nie brałem ich na serio i nawet nie poświęciłem im więcej czasu idąc na kolejne lekcje. Tym razem znów jak zwykle przyszła Ciocia z obiadem, ale miała z sobą małą torbę podróżną i butelkę wina. Dobrze pamiętam, że zawsze jak Ciocia do nas przychodziła, to przynosiła wino. Od zawsze pamiętam, że je lubi i, że "nie wyobraża sobie wieczornego seansu bez lampki dobrego czerwonego wina" jak zwykła mawiać. Po obiedzie pomogła mi trochę w lekcjach, potem posprzątała kuchnie, a ja poszedłem grać w jakieś gierki on-line.Skończyłem gierki ok. 23:00 i jak zawsze poszedłem pod prysznic. Przechodząc obok salonu widziałem Ciocię, nadal ubraną w swój "uniform", ale już bez szpilek, z bluzką rozpiętą luźniej i bez rajstop. Siedziała oglądając z zainteresowaniem kolejny odcinek Suits z lampką wina w ręku. Widok jak widok, nie zwróciłem na niego szczególnej uwagi, a Aneta na mnie też nie. Udałem się do łazienki, gdzie wziąłem prysznic jak zawsze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że usłyszałem dźwięk odkładania lampki wina na płytki. To bardzo charakterystyczny dźwięk słyszalny, nawet gdy na głowę leci woda z deszczownicy. Co bardziej mnie zdziwiło, to fakt, że zdawało mi się, że widzę ...
«1234...»