1. Wakacje u chrzestnej


    Data: 17.03.2025, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania

    ... na podjeździe, ciocia otworzyła bramę pilotem parkując następnie samochód na posesji. Wysiadłyśmy z auta, wyjęłam rzeczy i stanęłam zastanawiając się gdzie ja w ogóle jestem. Rozejrzałam się wokół i widziałam przed sobą duży, elegancki dom rodzinny z olbrzymią działką i ogrodem z bogatą roślinnością otoczonymi drzewami wzdłuż płotu. Ciocia podeszła do mnie od tyłu łapiąc mnie za rękę, obróciłam się do niej.- I jak? – zapytała- Gdzie my w zasadzie jesteśmy? – odpowiadając prowadziła mnie za rękę- To jest dom mojej bliskiej przyjaciółki, która wyjechała z rodziną na wakacje na dwa tygodnie i poprosiła abym zaopiekowała się ich gospodarstwem oraz domowymi zwierzakami - przestałam na chwilę słuchać cioci, gdy przeszłyśmy na tył budynku i byłam zaskoczona sporym basenem gruntowym, jaki się tam znajdował – no właśnie… w ramach opieki nad jej domem pozwoliła mi w nim pomieszkać- To miło… - zawiesiłam się na chwilę obserwując otoczenie- Widzę po Twojej minie, że Ci się tu podoba- Nie zaprzeczę- Udana niespodzianka?- I to jak… - chociaż czułam się tam trochę niepewnie- To co? Skora mamy możliwość, może skorzystałybyśmy z basenu dla ochłody w ten duszny dzień- Z chęcią, ale ja nie mam stroju kąpielowego- Ja też nie mam, wykąpiemy się w bieliźnie. Z resztą jesteśmy tutaj same ogrodzone drzewami, więc możemy sobie poszaleć bez – brzmiało to lubieżnie i kusząco, ale póki, co wolałam mieć coś na sobie – Chodź do środka, trzeba odstawić rzeczy do pokoju gościnnego i się przebraćWchodząc ...
    ... drzwiami frontowymi, od progu przywitał nas słodziutki rudy kotek przymilający się do mnie jako pierwszej napotkanej osoby. Przykucnęłam i zaczęłam go głaskać i miziać, co mu wyraźnie się podobało i chciał więcej tego typu czułości. Miał strasznie przyjemne futerko, więc mogłam go głaskać bez przerwy, spełniając jego potrzebę. Jednak nie tracąc reszty czasu na pieszczoty z kotem, podniosłam się i rozejrzałam po wnętrzu. Dom był bogato, ale z klasą urządzony w stylu arystokratycznym, aż człowiek obawiał się czegokolwiek dotknąć, żeby nie popsuć. Salon był połączony z kuchnią, w którym znajdowały się eleganckie meble i obrazy na ścianach. Ciocia podeszła do mnie wyrywając mnie z analizowania wnętrza. Wzięła mnie za rękę i odezwała się- Fajny dom?- Piękny i idealnie urządzony. Twoja przyjaciółka ma gust…- Wiem… – odpowiedziała z dwuznacznie się uśmiechając…co mnie zaczęło zastanawiać - Chodź! Pokaże Ci nasz pokój –Ciocia prowadziła mnie długiem korytarzem prawie do końca i otworzyła drzwi od pokoju, który był cały biały, ale gustownie urządzony. Położyłam rzeczy na łóżku i chwilę się zastanawiałam, patrząc na ciocię, którą zaczęła zdejmować siebie sukienkę, co było przyjemnym i podniecającym widokiem. Pozbawiona ubioru i obuwia została w samej błękitnej i koronkowej bieliźnie. Podeszła stając przede mną- Wszystko w porządku kochanie? Czemu nie zdejmujesz ubrań?- Zamyśliłam się, a poza tym chciałam popatrzeć jak się rozbierasz – ciocia mina przybrała kokieteryjny wyraz- Interesująco ...
«1234...9»