Nagi mecz
Data: 19.03.2025,
Kategorie:
Inne,
Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... bez skrępowania łapie jej piersi i mówi coś po swojemu. Justyna jedynie chichocze. Podczas powrotu mija ją Daga i szczypie w pośladek.– Nie zapominaj, po co tu jesteśmy!Kapitanka poważnieje i otrzepuje się z trawy. Nawet jeśli nie potrafi ukryć swojego podniecenia.33 minuta. Węgierki odbudowują atak. Eszter i jej koleżankom zdaje się nie przeszkadzać negliż ani widownia. Zwłaszcza kapitanka bryluje i stwarza coraz większe zagrożenie bramce Polek. Efektownym strzałem zza pola karnego pokonuje wreszcie Alicję, posyłając piłkę pod poprzeczkę.Uradowana biegnie ku trybun gości i wije się w tańcu, prezentując im swoje pokryte farbą i potem ciało. Potem siada na murawie i rozsuwa bezwstydnie nogi. Wszystko uwieczniają kamery. Wreszcie dopada do niej zielonowłosa Boroka i całuje czule. Obie dziewczyny są znaną parą.– 1:1! To tylko remis! – uspokaja koleżanki Justyna.Ale do gwizdka na przerwę nie są w stanie nic ugrać. Wstyd wynikający z poniżenia wcale nie mija z czasem, jakby dopiero uświadamiały sobie obecność tysięcy widzów. Pośród nich są również i kibicki, który przyszły topless, jedynie z namalowanymi koszulkami, ale to nie stanowi dla nich wielkiego pocieszenia.PrzerwaW szatni Justyna usiłuje zmotywować swoje koleżanki.– Wiecie, o co w tym chodzi! – Wskazuje w stronę prysznicy.– Justi, tak się nie da grać! – przyznaje Ewelina, obrończyni o krótkich, ciemnych włosach i drobnym biuście.Siedzi bezczelnie z rozkraczonymi nogami. Większości dziewczyn trudno jest ukryć ...
... podniecenie. Laura ociera pot z czoła i ogląda swój strój, zwłaszcza na sutkach i w okolicach pachwin. Wygląda na zaskoczoną, że farba jeszcze nie schodzi.– Przyjęłabym już porażkę, byleby sobie to darować – rzuca ruda pomocniczka.– Walczymy do końca! – oponuje Justyna.Całuje kolejno każdą z dziewczyn z usta i zagrzewa do walki. Jedyny efekt, jaki to przynosi, to że wszystkie robią się jeszcze bardziej rozochocone.W tunelu wymieniają spojrzenia z obnażonymi Węgierkami, którym także udziela się brak stroju. Gdyby nie widownia, pewnie zrezygnowałaby z drugiej połowy. No i był jeszcze zakład, którego remis nie rozstrzyga.Eszter obejmuje Justynę, wbija paznokcie w jej pośladek.– Już nie mogę się doczekać, aż zostaniesz moją suczką – szepcze jej do ucha.Kapitanka Polek nie wyrywa się, sięga dłonią między uda Węgierki. Jej oczy rozwierają się szeroko, gdy czuje w sobie palec Justyny. Boróka, dziewczyna Eszter, patrzy tylko z tyłu, ale nic nie mówi.Justyna oblizuje ukradkiem palec, kiedy już znajdują się na murawie.Druga połowaMowa motywacyjna Justyny zdaje się przynosić rezultaty. Przejmują kontrolę nad spotkaniem, obrona pod dyktandem Eweliny skutecznie blokuje szarże Eszter i innych węgierskich napastniczek. Polki oblężają bramkę Abigel, która dwoi się i troi. Kapitanka nie potrafi jednak jej pokonać.66 minuta. Odbity od pośladków węgierskiej obrończyni, drobnej Zsanett, strzał Laury zapewnia im rzut rożny, do którego podchodzi Dagmara. Znów tłoczą się w polu karnym. Justyna szczypie ...