-
Wszystkie jej tajemnice cz. 4
Data: 31.12.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... jak to było? Czy fantazjowała o tym? Czy w ogóle myśli o mnie i moich uczuciach? Te pytania dręczyły mnie już wcześniej, ale teraz odżyły na nowo. - Wiesz co mnie najgorzej wkurza – szepnąłem do ucha przytulonej do mnie Mileny – nie to, że będziesz uprawiać seks z jakimś facetem. Mogę zrozumieć, że to jakiś biznes, ale strasznie wkurwia mnie myśl, że ten chujek będzie czerpał przyjemność z twojej cipki czy ust. To powinienem być tylko ja. Drażni mnie myśl, że zerżnie cię jak będzie chciał, zaspokoi się i będzie się uśmiechał opowiadając jak to załatwił kolejną babkę. - To nie tak, kochanie – Milena zaśmiała się przez łzy – myślisz o tym jak facet, a to nie jest tak. On mnie posuwa, ale czy ja nie posuwam jego? Ja też mam z tego przyjemność. A tak naprawdę to tylko zwykła robota. Czasem ciężka, bolesna i upokarzająca. Właściwie to tylko w niewielkim procencie jest przyjemna. Właściwie nie mam pojęcia, dlaczego nie mogę przestać o tym myśleć. Może to wspomnienia poprzednich razów wydają mi się piękniejsze niż były w istocie. Choć jeśli mam być szczera to troszkę mnie to podnieca. Chyba tego chciałem. Prawdy prosto w oczy. Tak wolę i uspokoiło mnie to jak żadne tłumaczenia. Można to porównać do zakupów, Milena chce sukienkę, którą założy na jedno wesele i ją dostanie. Co z tego, że dla mnie to strata pieniędzy i czasu, ale dla niej ma wielkie znaczenie, zupełnie inne niż dla mnie. Jak cholernie różnimy się między sobą. My mężczyźni i kobiety. Czasem mam wrażenie, że ...
... Bóg specjalnie tak to ułożył żebyśmy nie mogli się zrozumieć i mieli wieczne problemy. - Dobra, niech będzie, ale chcę przy tym być. - Naprawdę, ale nie wiem czy to dobry pomysł – Milena poderwała głowę. Nadzieja błysnęła w jej oczach - Nie wiem, czy Aron będzie tak chciał. - Nie obchodzi mnie ten dupek. To mój warunek i może zrobić pa, pa całemu projektowi, jeśli się nie zgodzi. - A jeśli po tym co zobaczysz nie będziesz już mnie szanował? Nie będziesz chciał mnie dotknąć? - To mój warunek – odparłem tylko, choć oczywiście te myśli przyszły mi do głowy. Tak jak i ta, że nie będę czuł szacunku do siebie. Moja żona znała mnie na tyle żeby wiedzieć, że nie ma co dalej dyskutować. Przytuliła się do mnie ponownie. - Porozmawiam z nim o tym, ale ty przemyśl tą sprawę. Nie chciałabym robić nic wbrew tobie tyle, że to może być dla ciebie ciężkie. - Pewnie takie będzie – uśmiechnąłem się smutno, ale tego nie mogła widzieć, ani zrozumieć jak bardzo to będzie trudne – mimo to nie zmieniam zdania. - No dobrze. Zapytam. Na tym stanęło i starałem się już więcej nie dopytywać co dalej. Obserwowałem Milenę, ale co niesamowite nie dało się po niej nic poznać. Znów była moją żoną, rozmawiała ze mną oglądała telewizję, śmiała się i nie sprawiała wrażenia, że wizja seksu przed kamerą jakoś ją porusza. Nie rozumiałem jej. Wreszcie ni z tego, ni z owego po dwóch tygodniach powiedziała, że wszystko jest dograne i że mam pozwolenie na uczestniczenie w tym wszystkim. ...