-
Wszystkie jej tajemnice cz. 4
Data: 31.12.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... potem na powrót zajmowała się czekającym na nią penisem. - Dodrze tą scenę już mamy – Aron podszedł do kanapy i położył rękę na ramieniu Mileny – świetnie ci idzie. Teraz zamieńcie się miejscami tylko przechodząc przybijcie sobie piątki jak zawodnicy zmieniający się na boisku. Milena gotowa? - Tak, w porządku – odpowiedziała nie zmieniając pozycji. Teraz Maks chwycił głowę Mileny w obie dłonie i posuwał jej usta tak samo jak wcześniej cipkę. Widziałem, że moja żona ledwie oddycha, tylko krótkie pauzy na jakie pozwalał sprawiały, że nie zwymiotowała. Patrząc na to zastanawiałem się czy czuje cokolwiek z tego, co dzieje się z jej cipką. Mimo, że ślina płynęła jej po brodzie pozwalała na takie traktowanie. Nawet gdy wpakował jej kutasa w gardło tak głęboko, że dotykała nosem jego brzucha, nie zareagowała, choć widziałem jak jej brzuch faluje, a dłonie ściskają kanapę. Czy to musiało być tak brutalne? Musiała się zgadzać na wszystko? Nie wiedziałem. - Ok, chyba to mamy. Zmieniamy pozycję na odwrócony anal. Zrobimy pięć minut przerwy i jedziemy. Obaj aktorzy jak na komendę zostawili sponiewieraną kobietę i podeszli do małego stolika po swoje butelki. Wątpiłem, że jest w nich tylko woda czy nawet energetyk. Pocieszające było to, że rzeczywiście niewiele się ekscytują widokiem nagiej kobiety wypinającej swój tyłek w naszą stronę. Na mnie to działało, pomimo, że widziałem ten widok tysiąc razy. Milena wstała z dużo większym trudem i podeszła do mnie. Zadziwiło mnie ...
... jeszcze coś. Właściwie był to dzień pełen zdziwień. Mianowicie moja żona, jedyna kobieta w towarzystwie pięciu facetów paradowała naga i naprawdę sprawiała wrażenie, że jest to dla niej naturalne. Co więcej nikt nie odprowadzał jej głodnym spojrzeniem. Pewnie wiedzieli, że jeszcze się naoglądają. - Boże zaschło mi w gardle – szepnęła i sięgnęła do torby po swoją butelką – i jak sądzisz dobrze mi idzie. - Świetnie – odparłem. Co jak co, ale błędów w jej technice nie zauważyłem. - A jak ty sobie radzisz? - Jeszcze nie uciekłem prawda? Poza tym teraz widzę, że dużo w tym czystego biznesu – skłamałem. Nie wiedziałem jeszcze, że Milena pokaże mi, że w jej przypadku nie był to tylko czysty biznes. - Cieszę się. Wynagrodzę ci to. Obiecuję. - Dobra wracamy na plan – wykrzyknął Aron. Milena cmoknęła mnie w policzek chyba nie zdając sobie sprawy, że całowanie mnie po tym jak trzymała w ustach dwa fiuty nie jest dobrym pomysłem. Nie wiedziałem co w ich slangu oznacza odwrócony anal, ale sądziłem, że mi się to nie spodoba. Milena też chyba nie wiedziała, bo stała czekając na rozkazy. Posłała mi niepewny uśmiech aż mnie zakuło serce. Była taka piękna, gdy tak stała na środku pokoju. Szczuplutka, gładko wygolona z fryzurą, która kosztowała ją dobrych parę groszy i ciut rozmazanym makijażem. Nim Dima usiadł na kanapie szczodrze wysmarował swój penis żelem intymnym. Wciągnął Milenę na siebie i odwrócił twarzą w stronę kamer. Chyba zorientowała się czego od niej oczekują, ...