1. Starsza siostra Hania.


    Data: 01.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... odsłonięte. Jej skóra lśniła od balsamu przeciwsłonecznego, piersi unosiły się rytmicznie z każdym oddechem. Idealnie jędrne, symetryczne, z wyraźnie zarysowanym obojczykiem i delikatnym cieniem między nimi. Miała lekko opalone sutki – ciemniejsze, pełne – które Michała dosłownie hipnotyzowały. Ukryty za szkłami okularów przeciwsłonecznych, pozwalał sobie na więcej niż powinien. I to właśnie było niebezpieczne. Czas mijał i z czasem zaczęli rozmawiać. O niczym szczególnym – przekomarzali się luźno, żartowali.
    
    — No weź, nie mów, że nigdy nie nurkowałeś z maską — mówiła z półuśmiechem. — Aż dziwne jak na chłopaka z takimi barkami. Typ sportowca, a jednak kultura nurkowa leży.
    
    — Przepraszam bardzo, ja się specjalizuję w dyscyplinach lądowych — odburknął, poprawiając się na leżaku.
    
    Hania się zaśmiała cicho. Jej ciało było całkowicie odsłonięte. I to nie tylko dla młodszego brata leżącego tuż obok niej.
    
    Michał zauważał, że każdy mężczyzna, który przechodził plażą, nawet z daleka, rzucał spojrzenie. Niektórzy tylko kątem oka, inni z otwartym podziwem. I nie było się co dziwić. Piersi Hani były… no właśnie. Nie tylko piękne. One przyciągały uwagę jak reflektor w nocy. Po prostu hipnotyzująco. Były częścią jej. Naturalne, pewne siebie, wystawione na słońce z tą samą swobodą. I to jej luźne podejście, swobodne i fakt jak przyciągała spojrzenia, to wszystko Michałowi się cholernie się podobało.
    
    Nie tylko patrzenie na nią. Ale też patrzenie, jak inni na nią patrzą. Z ...
    ... jednej strony czuł coś dziwnego czego nie umiał nazwać, trochę jakby zazdrość, ale z drugiej… to go nakręcało.
    
    Te wszystkie bodźce sprawiały, że dla Michała było coraz trudniej udawać, że nic się nie dzieje. Dosłownie. Był młody. Zdrowy. Rozpalony słońcem, piaskiem, kobiecym zapachem obok. Myśli wymknęły się spod kontroli. Co chwila wracał do jej sutków, do krągłości, do kształtu jej ciała pod tym granatowym kostiumem – już tylko jego dolną częścią. Zastanawiał się i wyobrażał sobie, jak jest w łóżku. Jak lubi się pieprzyć. Ilu miała facetów. Wiele pytań bez odpowiedzi, które pojawiały się w jego głowie jedno za drugim.
    
    Czuł, jak jego ciało reaguje szybciej, niż chciał. Za szybko. I wiedział, że zaraz nie będzie w stanie tego ukryć. Materiał kąpielówek stawał się zbyt ciasny. Zbyt wyraźny.
    
    Odwrócił głowę i udając ziewnięcie, powiedział:
    
    — Idę popływać. — Zakomunikował i nie czekał na odpowiedź. Wstał z leżaka, odwracając się tak, żeby Hania nie zauważyła, jak bardzo musi się ratować. Zszedł w kierunku brzegu, udając, że przeciąga się leniwie, jakby szedł tylko z nudów. Ale w środku aż kipiał. Wszedł do wody, zanurzył się po pas i zamknął oczy, biorąc głęboki oddech.
    
    „Ona leży tam topless… obok mnie… i zachowuje się, jakby to była najbardziej normalna rzecz na świecie. Ja pierdole, ale ona ma zajebiste ciało kurwa mać.”
    
    To właśnie ta swoboda Hani – jej absolutny luz, pewność siebie, naturalność – najbardziej na niego działały. Bo nie musiała nic mówić, nic robić. ...
«12...4567»