-
Starsza siostra Hania.
Data: 01.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... Wystarczyło, że była. Bez skrępowania. W całości. A on mógł to wszystko chłonąć, ukradkiem, pod okularami, z dystansu kilku centymetrów. Po kąpieli w chłodnym morzu Michał wrócił spokojniejszy. Woda zrobiła swoje — chociaż na chwilę. Gdy podchodził do leżaków, zauważył, że Hania założyła z powrotem górę od kostiumu, co znaczyło, że ta chce już wracać z plaży. Poleżeli jeszcze chwilę, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Michał starał się nie gapić zbyt nachalnie, ale jej cycki, które nawet już zakryte, wciąż robiły na nim ogromne wrażenie. Po krótkiej chwili zebrali rzeczy i ruszyli w stronę hotelu. Słońce zaczynało powoli tracić ostrość, plaża stawała się cichsza. Ciała zmęczone całodziennym ciepłem domagały się prysznica i odpoczynku. Wrócili do apartamentu, chłodny marmur pod stopami, przyjemnie chłodził rozgrzane od gorącego piasku stopy. — Wieczorem się gdzieś ruszamy? — zapytał Michał, rzucając torbę plażową pod ścianę. — Może, zobaczymy. Ale najpierw musze wziąć prysznic i bym się napiła czegoś chłodnego i pochillowała trochę, a potem to zobaczymy. Zrobisz nam po drinku? Tylko daj dużo lodu — powiedziała Hania i zniknęła w łazience. Michał został sam w salonie. Skierował się do aneksu kuchennego. Sięgnął po dwie duże szklanki, wrzucił do każdej sporą garść lodu, który z cichym trzaskiem osiadł na dnie. Chwilę później nalał do nich mocnego alkoholu, dorzucił trochę soku i delikatnie zamieszał. Proste, szybkie, dobre — idealne na początek ...
... wieczora. Z jednej strony czuł się swobodnie, ale z drugiej napięcie w nim nie znikało. Czuł się, jakby nieustannie balansował na cienkiej granicy. Usiadł na kanapie, stawiając szklankę Hani na niskim stoliku przed sobą. Sięgnął po swoją szklankę i wziął kilka szybkich łyków. Chłód lodu i pieczenie alkoholu na języku przyniosły krótką ulgę. Miał nadzieję, że drink trochę go rozluźni, pozwoli odzyskać kontrolę nad sobą. Po chwili opróżnił szklankę do końca. Wstał żeby zrobić sobie kolejnego. Tym razem z nieco mocniejszym proporcjami. Zamieszał zawartość i z drinkiem w dłoni ruszył z powrotem w stronę kanapy. Gdy był na wysokości drzwi od łazienki te nagle się otworzyły. Hania wyszła z łazienki z ręcznikiem owiniętym wokół bioder. Góra była naga. Jej włosy były mokre. Skóra lśniła od ciepła i świeżości, a jej piersi — dobrze już znane Michałowi z plaży — teraz były tu, bliżej, w cichym świetle apartamentu, bez filtra okularów przeciwsłonecznych, bez ludzi wokół. Michał zamarł na sekundę. Dosłownie. Jego wzrok zatrzymał się na jej cyckach. Dopiero po chwili z trudem oderwał oczy. Hania to zauważyła. I uśmiechnęła się lekko, rozbawiona. — Naprawdę? — rzuciła z niedowierzaniem i rozbawieniem. — Widziałeś mnie dziś całą opaloną, pół dnia leżałam topless obok ciebie, a teraz udajesz, że cię to szokuje? Michał próbował się uśmiechnąć, ale wyszło mu bardziej jak skrzywienie. — No nie wiem, to trochę inna sytuacja. Tam była plaża, ludzie, słońce... a tutaj… — Tutaj nie masz ...