1. Julka drugie spotkanie.


    Data: 12.01.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Monia, Źródło: SexOpowiadania

    Drugie spotkanie było inne. Nie było hotelu, anonimowego łóżka, obcego pokoju. Tym razem zaprosiła mnie do siebie – do swojego świata. Do miejsca, gdzie ściany znały jej tajemnice. Jej mąż był akurat w delegacji, dzieci u dziadków. Miała dom tylko dla siebie. Dla nas. Gdy weszłam do środka, Julka już czekała – ubrana inaczej niż zwykle. Czerwona, satynowa koszula ledwo sięgała jej ud, a pod nią, jak się później okazało, nie miała nic. W jej oczach nie było śladu niepewności. – Dziś chcę się tobą pobawić – powiedziała, zamykając za mną drzwi na klucz. Podała mi kieliszek wina i zaprosiła do salonu. Pachniało świecami, lekkim zapachem wanilii i czegoś… elektryzującego. Na stole leżała czarna aksamitna sakiewka. – Zastanawiasz się, co w niej jest? – zapytała, uśmiechając się lekko. Nie musiałam pytać – już czułam przyspieszone bicie serca. Usiadła obok mnie i otworzyła woreczek. Wyjęła z niego czarną opaskę na oczy, silikonowe kajdanki, małą wibrację na pilot i coś, czego się nie spodziewałam – dildosa w uprzęży. Strap-on. Popatrzyłam na nią pytająco, ale ona tylko musnęła palcem mój podbródek. – Pamiętasz, co mówiłaś ostatnio? Że chcesz oddać mi kontrolę? – zapytała cicho. Skinęłam głową. Chciałam tego. Chciałam przestać myśleć. Chciałam być czyjaś. Założyła mi opaskę na oczy. Świat zniknął. Został tylko dotyk i dźwięki. Czułam, jak przypina mi kajdanki do nadgarstków, jak prowadzi moje ręce za plecy. Byłam całkowicie zdana na nią. Jej palce błądziły po moim ciele – najpierw ...
    ... delikatnie, potem coraz bardziej zdecydowanie. Rozpięła mi spodnie, zsunęła je razem z bielizną. Poczułam chłodne powietrze na udach, a zaraz potem – wibrację. Przyłożyła gadżet do mojego łechtaczki, nie za mocno, ale wystarczająco, by poczuć, jak fala gorąca rozlewa mi się po brzuchu. Sterowała mocą pilotem. Zatrzymywała i znów uruchamiała, bawiła się mną jak zabawką. – Lubię patrzeć, jak się wijesz – wyszeptała mi do ucha, popychając mnie na kanapę. Kiedy już myślałam, że zaraz eksploduję, zatrzymała wibrację. – Jeszcze nie teraz – powiedziała stanowczo. Zdjęła mi opaskę. Spojrzałam na nią, rozczochraną, z czerwonymi policzkami, kiedy zakładała uprząż z dildosem. Była w tym jakaś siła, której wcześniej u niej nie znałam. Podeszła do mnie i przycisnęła mnie do sofy. – Teraz ja wchodzę w ciebie – szepnęła. Byłam mokra, gotowa, otwarta. Czułam, jak wchodzi powoli, rozciągając mnie, wypełniając mnie sobą – tym nowym, obcym ciałem. Poruszała się w równym rytmie, trzymając mnie za biodra. Było w tym coś dzikiego, ale też pełnego czułości. Jej piersi ocierały się o moje plecy, a jej oddech mieszał się z moim. Kiedy znów sięgnęła po wibrację i przyłożyła ją do mojego łechtaczki w trakcie penetracji, nie wytrzymałam długo. Drżałam cała, spięta i rozluźniona jednocześnie, krzycząc jej imię, kiedy dochodziłam z nią w sobie. Nie przestawała się poruszać, jakby chciała, żebym poczuła to jeszcze głębiej, jeszcze mocniej. Kiedy w końcu opadłyśmy na siebie, zmęczone, mokre od potu i siebie ...
«1234»