-
Koleżanka
Data: 14.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
Leżała naga na wielkiej, przyjemnie miękkiej baraniej skórze, rzuconej wcześniej przez niego na podłogę. Miała przepiękną twarz otoczoną kaskadą jasnych loków. Przymknięte powieki zakończone były falbanką długich rzęs, usta lekko rozchylone lśniły malinową barwą. Ręce ułożone nad głową uwydatniły bardziej tułów, na którego górnej części rysowały się jej piękne okazałe piersi i sterczące sutki. Jej skórę oświetlały płomienie kominka. Widać było, że odpoczywająca delektuje się tym momentem. Zgrabne, gładkie ciało wyglądało jak z porcelany, w której odbijały się refleksy tańczących światełek. Obserwujący stał przez chwilę nieruchomo, nie przekraczając wejścia z korytarza do obszernego, klimatycznie urządzonego salonu. Zastygł jakby oczarowany i przyglądał się temu olśniewającemu zjawisku. W rękach trzymał tacę, na której umieszczone były: schłodzony szampan oraz dwa kryształowe kieliszki. Ciepło i światło od kominka kontrastowało z zimnem śnieżycy i ciemnościami majaczącymi za wielkim, przeszklonym oknem z widokiem na góry. Aura na zewnątrz przypominała kosmiczny - mroczny, surowy i jednocześnie piękny krajobraz. Atmosfera wewnątrz domu wywoływała zaś kojące uczucia, a wspomnienie minionych kilku godzin przyniosło mu kolejną falę podniecenia, które objawiło się pulsowaniem jego obnażonego przyrodzenia. Filip był zwyczajnym mężczyzną w średnim wieku, który jednak cieszył się zdrowiem i sprawnością młodszych od siebie. Miał pieniądze, pozycję, sukcesy i nieudane ...
... małżeństwo za sobą. Nadię poznał wczorajszego wieczoru w restauracji „Górski potok”. Od razu mu się spodobała. Był umówiony tam na wieczór z przyjacielem i jego narzeczoną. Nie spodziewał się, że zabiorą ze sobą koleżankę. W czasie kolacji wielokrotnie odbierał wrażenie, że skądś ją zna, że gdzieś już widział tę twarz, poznaje ten głos. Jednak nie mógł sobie przypomnieć nic więcej. Potem już nie zaprzątał sobie tym głowy, ich czwórka wylądowała na dyskotece w Halit Club, gdzie oddali się bez reszty zabawie. Tam zaiskrzyło między nimi. Bliskość ciał, ultra trance, moc świateł i alkohol we krwi rozbudziły zmysły tak bardzo, że gdy przyjaciel z dziewczyną postanowili wrócić do hotelu, oni chcieli jeszcze się bawić. Zostali sami, ale nie wytrzymali tam długo. Po godzinie taksówka wiozła ich do jego wypoczynkowego domu na przedmieściach kurortu. Już na tylnym siedzeniu auta namiętnie się całowali, on pieścił jej ciepłą i wilgotną cipkę, a ona przekonywała się jak bezpardonowo rozpycha się w spodniach jego penis. Nie konwersowali na miejscu. Rozbierali się w biegu. Nie zaprowadził jej do sypialni na piętrze. Przerzucił tylko z sofy na podłogę miękkie nakrycie, na którym w pośpiechu położył dziewczynę, bo ogarnęła go taka żądza, że chciał ją mieć jak najszybciej. Gdy jak oszalały smakował piersi swej zdobyczy, ona go nagle przystopowała. - Poczekaj. Rozpal proszę w kominku - zagadnęła, chwytając jego głowę, przyciągając twarz, aby pocałować w usta. Uśmiechnęła ...