-
Plodna
Data: 15.01.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania
Kupiłem od kumpla jego matkę IITreningNo więc wczoraj, za pokaźną sumkę stałem się pełnoprawnym właścicielem Zosi. Do niedawna matki mojego kolegi, obecnie 43 letniej niewolnicy, którą sprzedał mi jej własny syn. Szczupłej (prawie chudej), długonogiej, z małym krągłym tyłeczkiem, drobną cipką, wąską w kostkach, ciemną blondynką o szarych oczach.Jak do tego doszło możecie się dowiedzieć z pierwszej części.Grunt, że Zosia miała zadatki na dziwkę i z ochotą dała się wygrzmocić już pięć minut po jej zakupie.Niemniej jednak, nie była niewolnicą nigdy wcześniej, więc musiałem sprawdzić czy wymagała odpowiedniego treningu.Zosia, ubrana w szlafroczek do pół pupy i bosa pichciła coś w kuchni, kiedy ją przywołałem do siebie. Przybiegła natychmiast i przekornie przechylając główkę zapytała:- Czego mój Pan sobie życzy ?- Pora nad tobą popracować, mała – chwyciłem ją pod brodę i przyjrzałem jej się spokojnie.Pomimo, że była ode mnie kilkanaście lat starsza, mój protekcjonalny ton podziałał na nią natychmiast.- Co mam zrobić ? -zapytała pokornie.Rozwiązałem jej szlafrok, zrzuciłem z jej ramion na posadzkę i jeszcze raz jej się przyjrzałem. Piersi nieduże, z małymi bladymi sutkami, płaski brzuch, mała cipka z niewielkimi wargami sromowymi. Gdzieniegdzie pieprzyki na jasnej, prawie białej skórze. Na długiej szyi pierwsze zmarszczki. Chude ramiona, szczupłe, ale umięśnione uda i łydki. Wąskie, szerokie usta, w miarę równe zęby, wystające kości policzkowe. Podkrążone oczy i kurze łapki. ...
... Nie za duże. Mały nosek. Obróżka na szyi, bransoleta na nodze. Wąziutka w pasie. Rozpuściłem jej włosy, opadły na ramiona.- Najpierw praca z ciałem. Naucz się funkcjonować całkiem nago. Jest lato, jest ciepło. Wolno ci zakładać jedynie pończochy i szpilki.- Na zewnątrz także, mój Panie ?- Także.Jakby na zawołanie zadzwonił dzwonek do drzwi. Wskazałem jej ruchem głowy, że ma otworzyć. Nie ubierając się podeszła do nich kręcąc biodrami i otworzyła je na oścież. W drzwiach stał znajomy kurier, który na widok nagiej Zosi upuścił paczkę.- Panie Staszku – zawołałem – a loda by pan przypadkiem nie chciał ?- A co bym miał nie chcieć – wymamrotał zmieszany pan Staszek. Zosia spojrzała na mnie pytająco. Kiwnąłem głową. Uklęknęła w drzwiach przed kurierem i zaczęła manipulować przy jego spodniach. Staszek stał z głupią miną. Po chwili plecy Zosi wygięły się, głowa pochyliła i zaczęła miarowo podskakiwać. Rozległo się charakterystyczne siorbanie i mlaskanie. Ręce Zosi cały czas zwisały wzdłuż ciała. Obserwowałem jak pod skórą poruszają się jej żebra, wygina kręgosłup. Miała brudne stopy od chodzenia boso. Trwało to jakiś czas aż głowa Zosi znieruchomiała na moment, coś zabulgotało, po czym jak gdyby nigdy nic Zosia wstała, oblizała się, pokwitowała odbiór paczki i zamknęła Staszkowi drzwi przed nosem. Naga podeszła do mnie, uklęknęła i podała paczkę z drwiącym uśmieszkiem.- Jak mój Pan chce zrobić ze mnie dziwkę, to nie musi się bardzo wysilać. Ale mam parę propozycji – zagaiła mrugając ...