1. Plodna


    Data: 15.01.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania

    ... wychrypiałaPłodna mruczała i charczała. Widziałem, że była zmęczona, miała czerwone oczy. Odwróciłem ją na plecy, położyłem na łóżku, oparłem o poduszki w pozycji półsiedzącej. Zdjąłem z niej majtki. Rozchyliła nogi. Ujrzałem dwa kolczyki w mokrych wargach sromowych. Nie mogłem się oprzeć, polizałem je. Jęknęła i wyprężyła się. Wziąłem do ust jej srom i zacząłem ssać mocno. Była pełna kwaśnego śluzu, ustach czułem metaliczny posmak jej koczyków. Cipę miała mocno już nawilżoną, rozluźnioną, szeroką. Lizałem ją z zewnątrz, ssałem, wsadzałem w nią język i lizałem w środku.Zosia/Płodna zamknęła oczy, wyprężyła się i poddawała temu jęcząc cichutko. A potem coraz głośniej. W końcu jej krzyki słychać było chyba w całej okolicy. Językie wyczułem, że ma skurcze pochwy. Dostała pierwszego orgazmu, naprężyła się, krzyknęła przeciągle, zadygotała i zwiotczała opadła na poduszki.Nie miałem dość.- Nogi ! - rozkazałemPosłusznie rozłożyła je i ponownie podniosła. Smycz przypięta do obroży leżała między jej piersiami. Zacząłem ssać jej zakolczykowane sutki aż sterczały twarde a ona znowu zaczęła dyszeć i się naprężać.Wtedy wszedłem w nią a ręką chwyciłem za gardło. Jej cipa była teraz bardzo luźna. Wyczuwałem skurcze pochwy. Patrzyła mi ulegle w oczy, gdy zaciskałem dłoń na jej gardle. Jej policzki i usta lśniły mokre.- Mój Pan… jęczała -Mój Pan.. Podoba Ci się ? Chcesz mnie ?Pocałowałem ją, nie przerywając ruchania.- Bardzo !Zarzuciła mi nogi na plecy, zacząłem ją pieprzyć mocniej.Jej ...
    ... luźna, wyrobiona od ruchania cipa mlaskała, czułem szybkie skurcze jej pochwy. Była w środku ciepła i śliska. Waliłem ją mocno.- Zrób mi dziecko, mój Panie ! Błagam ! Błagam ! Chcę mieć z tobą dziecko ! Urodzę ci, zobaczysz, zapładniaj mnie kiedy chcesz, będę ci rodzić ! – Jęczała jak w malignie.Nie panowałem już nad sobą. Miałem pod sobą niewolnicę, kobietę dorodną, dojrzałą i oddaną. Jej los był w moich rękach. Mogłem ją posuwać, dawać innym do posuwania, sprzedać, wymienić, wychłostać. Mogłem zapłodnić. Ta myśl tak mnie podnieciła że trysnąłem w niej wlewając w jej cipę morze spermy. Przytrzymałem do końca, aż wyleje się wszystko. Co ma być to będzie. Najwyżej urośnie jej brzuch.Zosia krzyknęła - Dziękuję ! – i opadła na poduszkę. Zamknęła oczy, zaczęła odpływać. O dziwo ja nie miałem dość. Czy byłem taki wyposzczony, czy też tak mnie podnieciła, że chciałem jeszcze. Stanąłem na łóżku, wziąłem ją za smycz i podciągnąłem do góry zmuszając – ledwo żywą – do klęku. Trzymają krótko smycz wsadziłem jej mokrego od spermy i jej soków kutasa do ust. Zosia miała półprzytomne oczy i gdybym nie trzymał jej za smycz, opadłaby najpewniej na łóżko. A tak wzięła się ponownie za obciąganie. Od czasu do czasu budziłem ją wymierzając nie za mocne policzki. Ssała wtedy żywiej. Wymyła go do czysta swoim jęzorem. Potem przytrzymała mnie za jaja i zaczęła bardzo szybko – jakby wstąpiła w nią nowa energia – poruszać głową i obciągać. Cała lśniła od śliny i spermy – zwłaszcza jej cycki, ale powoli ...
«1...3456»