-
Plodna
Data: 15.01.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania
... także i jej brzuch stawał się mokry. Potem wzięła moje jaja do ust i zaczęła ssać. Wyjąłem, kazałem jej otworzyć usta i wywalić jęzor. Zrobiła to posłusznie. Zachwyciłem się jej czerwonym śliskim i drgającym językiem. Był jak żywe stworzenie. Pochyliłem się i wziąłem jej język do ust. Oddała pocałunek. Jej język był ciepły, lepki, ruchliwy. Kiedy skończyłem ją całować – a trwało to długo – podniosła głowę, wywaliła język ponownie a ja przyłożyłem do jej ust kutasa. Zaczęła go bardzo szybko lizać od spodu. Nie miałem pojęcia że tak można.Jej usta były tak pełne śluzu, że puszczała bańki. Małe, kształtne piersi były mokre.Ponownie się spuściłem.Tym razemmoja sperma była rzadsza, spłynęła jej po ustach na brodę, nie zdążyła połknąć wszystkiego.Tym razemoboje byliśmy wykończeni. Padliśmy na łóżko. Zosia/Płodna zdjęła wreszcie buty, rozmasowała stopy i przywarła do mnie swoim ciałem, zarzucając na mnie nogę.Tym razemZosia nie zaszła w ciążę.JasiekKilka tygodni później zadzwonił Jasiek. Syn Zosi/Płodnej. To on mi ją sprzedał. Miała być zabezpieczeniem pożyczki. Powiedział, że zebrał pieniądze i chce mi je oddać. To oznaczało oddanie Zosi. Powiedziałem jej o tym. Akurat leżała nad basenem i opalała się. Wysłuchała mnie uważnie i zapytała:- A mój Pan czego chce ?- Zależy mi na tobie. Uważam, że jest nam fajnie razem. Nie chcę cię ograniczać. I chyba już nie chcę żebyś mnie nazywała Panem.Chwilę myślała. Wreszcie przemówiła spokojnym, pewnym tonem-Słuchaj. Jako matka, żona, ...
... pracownica zawsze byłam spięta, zmęczona. Życie prawie mi przeciekło miedzy palcami. Teraz się świetnie bawię. Mam super seks. Dbasz o mnie. O nic się nie martwię. Lubię cię. Naprawdę mogę ci urodzić jedno lub więcej dzieci. Nie przeszkadzają mi inne niewolnice. Więc ogarnę to z Jaśkiem. Nie martw się.Jasiek przyszedł o czasie. Przyniósł pieniądze.- Przepraszam cię ,że postawiłem cię w tej sytuacji. Mam nadzieję, że moja stara cię nie zanudziła – zagaił, kładąc pieniądze w walizce na stole.- ani trochę – uśmiechnąłem się - Już ją wołam.Zosia przygotowywała się na ten moment od dłuższego czasu. Weszła do pokoju ubrana w pełne, siatkowe body opinające całe ciało, z rozcięciem w kroku i na tyłku. Ubrała wysokie szpilki na koturnach. Z obroży zwisała jej smycz. Kroczyła dumnie i powoli, podeszła do mnie i kucnęła u mojego boku. Podała mi smycz.Jasiek, czerwony jak burak patrzył na matkę. A ona patrzyła na niego. Niewątpliwie zmieniła się. Tatuaże, wydęte usta, kolczyki w sutkach, opalenizna z solarium- Mamo …? Tylko tyle wykrztusił wreszcie.- Jasiek. Ja zostaję z nim.- Zabierz pieniądze, Jasiek. To niewolnica. Chcesz, to usiądzie ci na kolanach, zrobi loda, da dupy. To już nie jest twoja matka.Płodna, nie spuszczając wzroku z syna podpełzła na czworakach i wypięła przede mnie tyłek, opadając na łokcie i patrząc w oczy synowi. Wyjąłem kutasa, wziąłem ją za biodra i wsadziłem jej jednym pchnięciem, po same jądra i zacząłem posuwać. Jęknęła. Jasiek patrzył jak urzeczony jak ją rżnę. Zosia ...