-
Waginalia cz.I
Data: 15.01.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania
... to, co każda z nas miała do pokazania. Przypatrywałyśmy się przez chwilę sobie nawzajem, a potem pokazałam im na sobie większe i mniejsze wargi sromowe, pokazałam wejście do pochwy. Marta i Paulina powoli i starannie odnajdywały u siebie te części ciała, które im na sobie pokazywałam. Widziałam, jak z ciekawością odkrywają piękno swojego młodego, rozwijającego się ciała, swojej rodzącej się kobiecości.– Jak wsuniecie pomału palec, najlepiej wilgotny, do środka to traficie na przeszkodę. To błona dziewicza, którą przerwie pierwsze wejście penisa do naszej pochwy. W trakcie pierwszego stosunku. – powiedziałam.Pokazałam im również gdzie leży łechtaczka i powiedziałam, do czego służy. Powtórzyłam im wszystko to, co powiedziała mi wcześniej moja mama. Mówiłam także, że jak kobieta jest podniecona, to pojawia się wilgoć, która umożliwia łatwiejszą penetrację. Wspólnie badałyśmy swoje ciała, spoglądałyśmy w lusterka, zerkałyśmy również w swoim kierunku, porównując się ze sobą i dostrzegając różnice. Oglądałyśmy swoje krocza, rozszerzałyśmy na boki skórę, ukazując schowane pomiędzy nimi dziewicze, nieodkryte dotąd obszary. Zajęło nam to dużo czasu, czasu, który był dla nas nauką i jednocześnie jeszcze bardziej zbliżał nas do siebie, jeszcze bardziej potęgując naszą przyjaźń. Miałyśmy swoją tajemnicę.– A dlaczego wilgotny? – zapytała Paulina.– Ponieważ wtedy łatwiej wsunąć go do środka. – odpowiedziałam – Poza tym wilgoć jest potrzebna do bezbolesnej penetracji.– Mam poślinić palec? ...
... – zapytała Marta i nie czekając na odpowiedź, polizała swój palec, ponownie kładąc go pomiędzy nogami.– Faktycznie. – odparła po chwili – Lepiej i łatwiej. A na pewno przyjemniej.– Nie myślałam, że kobiety mogą się tak bardzo różnić budową. – powiedziała po wszystkim Paulina, spoglądając w nasze, Marty i moje, podbrzusza.– Każda kobieta jest inna i każda jest trochę inaczej zbudowana. – odpowiedziałam.– Zdecydowanie mogą. – powiedziała podekscytowana Marta – Pokażę wam coś.Wstała i wyszła z pokoju. Za chwilę pojawiła się znowu, trzymając w ręce jakąś kolorową gazetę. Rzuciła ją na łóżko. Była to jakaś gazetka z gołą kobietą na okładce.– Znalazłam u mojego małego braciszka. – mówiła, otwierając ją na kolejnych stronach.Jej mały braciszek miał dopiero 13 lat. Czyli dla nas był nieokrzesanym dzieckiem, które mogło, co najwyżej nam poprzeszkadzać. Oglądałyśmy z ciekawością, fotografie czasami przyprawiały nas o dreszcze, pytanie tylko, dlaczego? Bywało, że i krzywiłyśmy się lub śmiałyśmy na widok tego, co widzimy. Na poszczególnych stronach widziałyśmy wiele roznegliżowanych kobiet, mniej lub bardziej gołych, w skromnych lub wyuzdanych pozach, z szeroko rozsuniętymi nogami, które wcale nie sprawiały wrażenia niezadowolonych z tego, że ktoś inny je może oglądać. Często na zdjęciach towarzyszyli im nadzy mężczyźni ze stojącymi członkami. To był dla nas nowy widok. Jak one wyglądały, sterczące w górę i wielkie, tak myślałyśmy. Były także zdjęcia par odbywających stosunek w różnych ...