-
Nasz Projekt cz. VIII
Data: 22.01.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania
... skórę i całując ją lekko w usta.-Cześć Maks. To jest Martynka. Potrzebuje twojej pomocy. -wskazała na zaskoczoną-Ooo jakiej?- stanął nad nią. Ciemniejsza skóra z tatuażami świetnie oddziaływała na myśli Martynki.-Moja koleżanka potrzebuje wprawy z ćwiczeniach.-Ok. Zrobi się. -uśmiechnął…..Po godzinie pot spływał po Martynce. Maks nabrał szybkiego tępa. A to ciężary , a to drobne ćwiczenia. Uczennica ledwo potrafiła przejść parę kroków. Ela podobnie jak Maks mocno trenowali, pozostawiając Martynkę za sobą. Ubranie zdążyło przykleić się do ciała. Bardzo wyraziste stały się piersi, a dokładnie sztuczne sutki. Nawet z bliska cycki wyglądały jak prawdziwe. W czasie całego treningu Maks nie wchodził w relacje z Uczennicą, a może to Ela go trzymała. W pewnej chwili właśnie ona zwróciła się do chłopaka.-Maks, myślę że Martynka ma już dość tych ćwiczeń tyłeczka. Weź ją na sztange.Maks tylko kiwnął głową i gestem zaprosił dziewczynę na ławeczkę treningową. Ubrania przykleiły się momentalnie do materiału ławeczki. Nad dziewczyną Maks nałożył obciążniki i delikatnie opóźnił sztangę. Jego głos i rady nikły w myślach Martynki. Od razu poczuła zapach spoconego kutasa, który gryzł nos, ale nie był taki zły. Z bliska widziała wybrzuszenie na spodenkach Maksa. Po chwili chwyciła sztangę, która w asyście chłopak opuszczała i podnosiła. Ela skomentowała to głośno.-Brawo..masz siłę moja droga, ale nudzi mnie to już-podeszła do Maksa-trochę się zabawimy.To mówiąc ściągnęła do ziemi spodenki z ...
... bokserkami chłopaka.Maks tylko przez chwilę sprawiał wrażenie zaskoczonego. Po chwili jednak opamiętał się i jak gdyby nigdy nic nadal kontynuował ćwiczenie. Dla Martynki sytuacja ta była zupełnie inna. Nad nią górował ogolony kutas. Był gruby i dość spory. Z bliska, bo z kilku centymetrów widziała doskonale jego żyły i spoconą skórę. Zapach był wyczuwalny. Ela z uśmiechem obserwowała całą sytuację. Po 15, może 20 Ela ponownie stanęła przy Maksie.-Wystarczy. Maks dobra robota. Bierz swoją nagrodę-to mówiąc klepnęła go w pośladek.Martynka zaskoczona poczuła jak chłopak chwyta brutalnie ją za ramiona i dosuwa do końca ławeczki, tak że głowa wystawała poza nią.-Coo-nie zdążyła zapytać.Kutas Maksa znalazł się tuż przy ustach. Tylko czekał kiedy wypowie słowa, by wbić się po same jaja. Martynka wygięła się, ale Maks mocno ją przycisnął. Czuła jak kutas powoli wychodzi i wchodzi. Chłopaki oddychał, a jego ruchy przyspieszały. Musiał czekać cały ten czas, a teraz brutalnie ruchał usta Uczennicy. Łzy napłynęły i zaczęły spływać po odwróconej twarzy. Próbował walczyć, ale z ust zaczynały wypływać ślina zmieszana ze śmietanką chłopaka. Maks przyspieszył widząc uległość dziewczyny i jej jęki. Wzrok padł na Elę. Mimo obrazu do góry nogami widziała jak maca swoje ciało na widok wyczynów Maksa. Sam chłopak był mocno podniecony, bo wystarczyło kilka szybkich ruchów, aby zalać usta i gardło Martynki. Pozwolił jej wypić, aby następnej dokończyć jeszcze na twarzy. Teraz na siłowni, na ławeczkę ...