1. Dla Sylwi jestem gotowa na wszystko


    Data: 13.02.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania

    Z Sylwią byłam związana od ponad dwóch lat. Nie widziałam świata poza nią. Byłam w niej zakochana po uszy i dla niej byłam w stanie zmienić całe swoje życie. Pracowałam w zespole z samymi mężczyznami grafików w dużej korporacji. Pewnego ranka z gabinetu szefa wyszła ona. Wysoka blondynka, szczuplutka, pięknie prezentujące się piersi przykuwały uwagę każdego. Dosłownie laleczka Barbi. Szła w moim kierunku a mnie łechtaczka zwariowała. Sutki mnie obcierały w staniku. Nie mogłam oderwać oczu od niej. Wyciągnęła rękę, przedstawiła się i powiedziała, że mam jej pokazać cały budynek bo będziemy razem pracowały. - Część, Marta jestem. Od czego chcesz zacząć? - Chyba od kawy. Jej uśmiech zniewalał. Zapach jej perfum powodował szum w głowie. Chyba z godzinę z nią chodziłam po całym budynku prezentując jej każdy dział, każdy pokój i nie chciałam od niej odchodzić. Wracałyśmy powoli po schodach na nasze piętro gdy spytała: - A gdzie tu można liczyć na prywatność oprócz toalet? Jedyne miejsce jakie nam służyło do swobodnych rozmów to taras gdzie chodziliśmy palić i wykonywać prywatne rozmowy telefoniczne. Poszłyśmy robiąc sobie po drodze kawę i usiadłyśmy w obszernych wiklinowych fotelach naprzeciwko siebie. Sylwia oparła się i biorąc łyk kawy odezwała się pierwsza. - Widziałam, że przyjrzałaś się mnie bardzo dokładnie. Schlebia mi jak inni na mnie patrzą ale pierwszy raz widziałam jak inna kobieta patrzy na mnie z takim pożądaniem. Miała rację. Nie wiedziałam, że to tak widać. Od ...
    ... zawsze wolałam mieć w łóżku kobietę niż pięknego mężczyznę o kulturystycznej sylwetce choć lubiłam jak wypełniają każdy mój otworek swoim ogromnym kutasem. - Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Spuściłam wzrok ze wstydu. - To nic złego i nie musisz się wstydzić. Jej głos był spokojny, delikatny. Miała lekki akcent włoski. Wiedziałam, że nie musimy się nigdzie spieszyć bo do spotkania z szefem miałyśmy jeszcze ponad dwie godziny. Na moim biurku była już przygotowana teczka i prezentacja zgrana była na nośniku. - Dobrze zgaduję, że jesteś lesbijką? Nigdy tak o sobie nie myślałam. Przecież miałam również partnerów. - A to tak widać? - Widać i to bardzo ale nie masz się czego wstydzić. Zawsze bądź sobą. To moja dewiza. - Mogę być szczerą? - Zawsze powinnaś być. W głowie biłam się z myślami. Nie wiedziałam na ile mogę sobie pozwolić. - Podobasz mi się. Podobasz mi się fizycznie. Boję się odtrącenia a mimo to chciałbym móc dotykać twojego ciała, służyć tobie, spełniać twoje zachcianki seksualne. Nie wiem z czego to wynika ale czuję, że muszę to z siebie wyrzucić. - Daj mi chwilę bym mogła przyswoić twoje słowa. Widać było, że Sylwia szuka słów w głowie. Potwornie bałam się ciebie niej usłyszę. ………… Tego wieczoru nie mogłam zasnąć. Zamykając oczy miałam obraz Sylwi. Wyobrażałam sobie jest cudowne ciało, które dotykam, całuję i przytulam się do niego. Sięgnęłam do szufladki koło łóżka i wyjęłam różowy mały wibrator, który natychmiast włączyłam i przycisnęłam do nabrzmiałej już ...
«123»