-
Dla Sylwi jestem gotowa na wszystko
Data: 13.02.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
... łechtaczki. Tego mi brakowało. Fala rozkoszy przeszyła moje ciało. Zacisnęłam mocno nogi i spróbowałam wstać. Po mieszkaniu mogę poruszać się swobodnie bo mieszkam sama od ponad roku. Lubię drażnić swoje podniecone ciało. Szczypię sutki, zakładam na nie klamerki, ocieram się nimi o szorstką ścianę. Najbardziej lubię siadać anusem na dildo. Tak było i tym razem. Lubrykantem posmarowałam całą jego długość i przystawiłam do oczka. Z mocno zaciśniętymi nogami by ciągle czuć wibracje na łechtaczce zaczęłam wkładać kochanka do dupki. Już po minucie szczytowałam. To moja ulubiona chwila gdy moje ciało przeżywa orgazm i ja w tej chwili energicznie dobijam dildo w anusa. Nie wiem kiedy zasnęłam. Budzik brutalnie wyrwał mnie ze snu. Poranne obyczaje i po godzinie jechałam już swoim rowerem do pracy. Sylwia siedziała z kawą na tarasie. Poranne słońce oświetlało jej twarz. Wzięłam swoją kawę i usiadłam na przeciwko niej. Zapach jej perfum rozchodził się dookoła. Nie jakieś tam ostre i drażniące. Delikatne z nutką kwiatową. Oparta w fotelu z zamkniętymi oczami i papierosem w palcach nie zwracała na mnie uwagi. Chciałam coś powiedzieć i w tym momencie Sylwia rozchyliła kolana i prawie niewidocznymi palcami podciągnęła lekko dół sukienki. Moim oczom ukazała się jej cipka. Idealnie goła, różowa, apetyczna cipka. Moja natychmiast zareagowała wilgocią. Musiałam natychmiast odstawić kawę na stolik bo czułam jak zaczynam się się trząść. Jak dziecko, które pragnie ukochanej zabawki i nie może ...
... jej dotknąć mimo iż ją widzi. Nie była w stanie przypalić sobie papierosa i tylko westchnęłam cichutko by nikt nie usłyszał bo na tarasie nie byłyśmy same. Na szczęście żaden z kolegów nie mógł widzieć tego co ja. Dłuższą chwilę zajęło mi uspokojenie się i wzięłam łyk kawy. - To może być twoje - odezwała się nie otwierając oczu - tylko twoje. Będziesz wykonywała każde moje polecenie a nagroda cię nie ominie. Ciężko mi było zachować pozory spokoju. - Uspokój się i chodź do pracy. Przez kolejne dwie godziny sumiennie wykonywałyśmy swoją pracę. Od czasu do czasu nasze spojrzenia natrafiały na siebie. W torebce zawibrował mój telefon. „Jaka jest twoja decyzja”? Skąd ona ma mój nr? Nieważne. „Dla Ciebie wszystko”. Podczas przerwy musiałam wyskoczyć do apteki. Stojąc w kolejce dostałam wiadomość. „Wróć bez bielizny”. Sama treść wiadomości wywołała u mnie dreszczyk podniecenia tylko gdzie ja niby mam się rozebrać? Zanim wjechałam windą na nasze piętro weszłam do ogólnej toalety i pozbyłam się bielizny skrzętnie chowając ją do niewielkiej torby. Będąc już na naszym piętrze czułam jak strużka śluzu spływa mi po udzie a sutki wyraźnie odkształciły bluzkę. Usiadłam przy swoim biurku sprawdzając wcześniej czy Sylwia jest może na tarasie. Nie było jej nigdzie. Wierciłam się na swoim fotelu. Musiałam koniecznie dotknąć piersi. Sutki były twarde jak kamyki i ostro reagowały na dotyk. Oblizałam z podniecenia usta. Ach… gdyby tak chwilę pobawić się cipką. Te wszystkie myśli przeszkadzały mi w ...