-
Dla Sylwi jestem gotowa na wszystko
Data: 13.02.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
... pracy. W ogóle nie mogłam się skupić nad tym za co mi płacą. Nie wiadomo kiedy i skąd wzięła się Sylwia za moimi plecami. Wyczułam jej perfumy i chciałam się odwrócić. Ona jednak położyła rękę na moim ramieniu i pochyliła się nade mną jakby patrzyła w mój monitor. Bardzo delikatnie wsunęła dłoń w mój dekolt i sięgnęła piersi. Gładziła ją pocierając pełną dłonią sutek. To było coś cudownego. Drżałam. Zamknęłam oczy i poddałam się w pełni poczynaniom kobiety. Żaden mężczyzna tak nie dotyka kobiety. Oddech mi przyspieszył a wilgoć z mojej cipki poczułam w sandale. Nogi automatycznie rozszerzyłam mając nadzieję na ciąg dalszy pieszczot. Niestety nie było mi pisane przeżywać ich dalej. Sylwia wysunęła dłoń i wyprostowała się. Jeszcze chwilę siedziałam z zamkniętymi oczami dochodząc do pełni władz ruchowych. Dochodziła szesnasta. Dostałam wiadomość. „Przyjdź do mnie suczko na schody, trzeba ulżyć mojej cipce”. Przeczytałam tą wiadomość kilka razy zanim podniosłam się od biurka. Obiekt moich uczuć i marzeń wzywa mnie a raczej moje usta. Sylwia stała pół piętra wyżej i ku mojemu zdziwieniu miała sukienkę na ...
... biodrach stojąc na półnago w rozkroku. Nie musiała nic mówić. Klęknęłam przed nią, obcięłam rękoma jej pośladki i zbliżyłam usta do jej łona. Sam jej zapach o mało nie spowodował u mnie orgazmu. Najdelikatniej jak mogłam zaczęłam lizać aksamitną cipkę mojej pani. Stopniowo zwiększałam nacisk języka i lizałam ją w każdym zakamarku. Objęłam ustami jej delikatną łechtaczkę i zaczęłam ją ssać jednocześnie tarłam ją językiem. Sylwia oddychała ciężko. Czułam jak powstrzymuje się od jęków by echo nie poniosło się po całej klatce schodowej. Ja byłam jak w niebie. Smak jej śluzu był jak narkotyk. Chciałam go coraz więcej i łapczywie przełykałam ślinę. Nagle poręczny orgazm wylał się na moją twarz. Cipka Sylwi pulsowała energicznie wyrzucając z siebie soczki, które skrupulatnie łykałam. Jak wróciłam do swojego biurka zegar na ekranie pokazywał 16:56. Ta godzina wydawała mi się chwilą. Zbyt szybko minęła. Sylwia już nie wróciła na swoje miejsce pracy. Sama też zaczęłam się pakować do wyjścia. Zajrzałam do torby i postanowiłam wracać bez bielizny. To może być ciekawe przeżycie. Tego dnia nie dostałam już żadnego esemesa. …….