-
Ależ droga na wesele... 24 "Drugi"
Data: 17.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... tak, że dreszcz przeszedł jej po plecach: – A teraz pojedziesz tam cała wystrojona… jak aniołek. I nikt się nie domyśli, że zostałaś rozłożona jak zabawka. Że przyjęłaś nas obu, bez słowa. Zadrżała. – Wiesz, co lubię najbardziej? – kontynuował, muskając jej ucho. – Te spojrzenia. Gdy ktoś patrzy na ciebie i myśli: „taka cnotliwa…”. A ty właśnie wtedy ściskasz uda, bo jeszcze czujesz, jak cię braliśmy. Marta jęknęła cicho. Półgłosem. Bo to było prawdą. I to ją podniecało bardziej niż wszystko inne. Właśnie ten kontrast. Była cnotliwa – w oczach świata. Ale pod tą tkaniną… już dawno oddała wszystko. – A jak ktoś cię zapyta, czemu się tak uśmiechasz, powiesz im? – zapytał tamten jeszcze, z tym ironicznym szelestem śmiechu w głosie. – Powiesz, że w drodze... spotkała cię przygoda? Marta przymknęła oczy. Czuła się w duszy kompletnie naga, choć ubrana w elegancką sukienkę. No teraz już nieco potarganą… I właśnie to uczucie – że nikt nie wie, że nikt nie podejrzewa, że ona ukrywa tak nieprzyzwoitą prawdę za spojrzeniem powściągliwej kobiety. Wzięła głęboki oddech. – Zawieziemy cię na to na wesele – powiedział dresiarz. – I zostawimy przy wejściu. Chcesz, żeby wszyscy widzieli, jak wysiadasz z naszej bryki?