-
Jowita - koniec
Data: 20.02.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Jan Sadurek, Źródło: SexOpowiadania
... razy, sprawdzając, czy nie zrobiła jakiegoś głupstwa. Jan już znacznie wcześniej wiedział, że Jowita dawno temu wpadła w oko koledze ze studiów, Tomkowi. Tomasz był asystentem na wydziale, chodził koło niej, uśmiechał się, usiłował zgadywać jej potrzeby. Podobało się to dziewczynie, lekko łechtało jej kobiecą próżność, ale nie wykorzystywała tej sytuacji bez potrzeby. Tomek był zawsze obok, zawsze wtedy, kiedy był potrzebny. Służył pomocą, radą, wspierał piękną studentkę na każdym kroku. Wysoki, wesoły, przystojny brunet o ciemnych oczach i ciemnej karnacji skóry podobał się wszystkim młodym pracownicom i studentkom, ale swą uwagę zwracał tylko na Jowitę, inne panie, nawet te najatrakcyjniejsze nie interesowały go w najmniejszym stopniu. Telefon Jana do Tomasza z prośbą o rozmowę był dla tego drugiego wielkim zaskoczeniem. Jan poprosił go o spotkanie i rozmowę na temat Jowity. Spotkali się w barze, rozmawiali przy szklaneczce whisky. Bez zbędnych wstępów, Jan oznajmił chłopakowi, że kilka dni temu zerwał z Jowitą i prosił, żeby Tomek otoczył ją swą opieką, ale żeby nie był nachalny, żeby nie narzucał się ...
... dziewczynie. Młodzieniec przyjął tę wiadomość jak dar z nieba, wreszcie nie miał konkurenta w osobie tego starszego mężczyzny, w którego zapatrzona była jego cicha miłość, jego ukochana. Cały wieczór zastanawiał się, co zrobić, żeby wykazała swoje zainteresowanie jego skromną, aczkolwiek atrakcyjną osobą. Kilka dni później jak wielkie było jego zdziwienie, kiedy na propozycję spotkania przy lampce wina nie usłyszał odmowy! Jowita zaskoczyła go chęcią natychmiastowego spotkania. Tomek doszedł do wniosku, że zraniona dziewczyna chce zrobić na złość swemu byłemu facetowi, che pokazać, że stać ją na wszystko i na każdego. Wieczór był bardzo ciepły, powietrze pachniało kwiatami rosnącymi w letnim ogródku, gdzie siedzieli. Rozmowa toczyła się wesoło, Jowita rozluźniła się zupełnie, trochę pomogła w tym butelka wina. Znała chłopaka znacznie wcześniej, widziała, że starał się być dla niej miły i pomocny, co jej bardzo pochlebiało, wszak interesował się nią najprzystojniejszy z asystentów na wydziale! Stwierdziła po namyśle, że Tomek to naprawdę sympatyczny i fajny chłopak, zrobił na niej bardzo dobre wrażenie...-