1. Kurew Margarita i jej trzy dziurki


    Data: 24.02.2026, Kategorie: Prostytutki, Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania

    Jechałem powoli przez uśpioną Warszawę, kiedy w świetle latarni zobaczyłem Ją.Kurwa stała w bramie i jarała, ubrana w wysoko wiązane pod kolanami szpilki, nieco zbyt nachalnie podkreślające kształt łydek i długość nóg, krótką czarna sukienka bardziej odsłaniająca niż zasłaniająca dekolt i tyłek.Zwolniłem i opuściłem szybę, żeby lepiej się przyjrzeć. Nie była młoda, umalowana twarz, farbowane na kruczo-czarno długie, proste włosy i sztuczne rzęsy miały uczynić ją w oczach klientów bardziej atrakcyjną - jednak figurę miała dobrą. Poza tym ja też nie byłem młodzieniaszkiem. Byliśmy z grubsza rówieśnikami.Zatrzymałem się. Tej nocy potrzebowałem kobiety.Podeszła powoli stukając obcasami, pochyliła się i podparła w otwartym oknie samochodu. Chwilę mnie lustrowała wzrokiem. Widać uznała, że nie jestem zboczeńcem czy mordercą, bo w końcu zapytała z silnym akcentem:— Nu, szto tobie treba ? — z jej głosu przebijało znużenie.Głos miała matowy, chrapliwy. Przyjrzałem się jej z bliska - sympatyczna twarz, zawadiacki uśmiech, przekorny błysk w oku, pierwsze ślady zmarszczek wokół ust i oczu. Dawałem jej mocne czterdzieści. — Za ile pojedziesz ze mną na chatę ? W pakiecie ma być komplet, rano wspólne śniadanie i mogę cię odwieźć gdzie chcesz.— Żentielmen się trafił – zachichotała — 3000 za noc i komplet;—Jasne, wsiadaj;Otworzyła drzwi, usadowiła się na fotelu, rozejrzała po wnętrzu:— Niezła maszyna — powiedziała z uznaniem — To Range Rover ? W Range Roverze jeszcze nie dawałam. Ale forsa z ...
    ... góry.— Proszę — podałem jej plik banknotów, które przeliczyła— Za dużo — oddała mi 500 złotych.— To premia motywacyjna, żebyś była bardziej zaangażowana —uśmiechnąłem się.— To premię dasz rano, po robocie, jak będziesz zadowolony — jak widać była kurwą z zasadami — Jestem Margarita — wyciągnęła do mnie upierścienioną dłoń z czerwonymi pazurami. Oczywiście to nie było jej prawdziwe imię.— Tomek — uścisnąłem jej dłoń.Ruszyliśmy. Samochód napełnił się wonią jej gorzkich perfum (całkiem niezłych jak na mój nos) i tytoniu. Najwyraźniej Margarita lubiła sobie czasem zakurzyć.Wyciągnęła nogi i położyła je na desce rozdzielczej, z westchnieniem ulgi odchyliła oparcie fotela. Wyjęła papierosa.— Mogę ? — bardziej stwierdziła niż zapytała.— Jasne.Przymknęła oczy, zaciągnęła się dymem i powoli wypuściła go pod sufit.— Czym się zajmujesz ? — zapytała.— Tym i owym — odparłem ostrożnie.— A konkretnie ?— Nie powinnaś być taka ciekawa — mruknąłem bardziej do siebie.Spojrzała na mnie bystro i zainteresowaniem, pomyślała chwilę i pokiwała głową z wyraźnym uznaniem. Odpowiedź jej się najwyraźniej spodobała. Zauważyła, że jej się przyglądam.— Nie gap się, tylko działaj. Zegar tyka.Położyłem jej rękę na kolanie i powoli gładziłem przesuwając w górę. Skórę miała cienką, gładką, zimną. Moja ręka dotarła do majtek. Margarita z petem w ustach lekko uniosła się na fotelu i zsunęła z siebie stringi. Moja dłoń dotknęła jej cipy a ona lekko rozsunęła nogi. Pogładziłem ją palcem. Westchnęła i poczułem jak ...
«1234...»