1. "Pomocna" siostra


    Data: 27.02.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania

    ... domu.Akurat to było pewne, mama pracowała na kolei i wyjeżdżała na 2-3 dni w kursy po Polsce, natomiast tata pracował jako ochroniarz w dużej firmie i miał zmiany dzienne i nocne. Zawsze tydzień wcześniej wiedzieliśmy, jakie mają grafiki, bo kartka wisiała na lodówce. Wybraliśmy najbliższy wieczór, kiedy mamy „wolną chatę” — padło na piątek, czyli za dwa dni. Mamy wolną od rodziców chatę od osiemnastej do rana w sobotę. Karina od razu zadzwoniła do Patrycji i ustaliły, że spotkamy się w piątek o ósmej wieczór, ale Patrycja musi być w domu dwie godziny później. Super!— Czasu mamy niewiele, pewnie z godzinę. Zagramy może w kółko i krzyżyk — zaproponowałem siostrze — jedna gra trwa dość krótko, każdy umie w to grać.— To dobry pomysł — potwierdziła Karina. W piątek Karina potwierdziła zabawę na wieczór, dzwoniąc do Patrycji, która potwierdziła wizytę.Jak zwykle zrobiłem zakupy, zjedliśmy z siostrą kolację i czekaliśmy na koleżankę.— Ja nie wdziewam na siebie wiele, mogę pokazać sporo ciałka, nie przeszkadza mi to — powiedziała Karina. — Ciekawe jak ubrana przyjdzie Patrycja?— Też jestem ciekawy, bo ja ubieram niewiele — dodałem.— Chcesz jej ciałko pokazać, co? Będziesz się „podkładał”? — spytała zadziornie.— Zobaczymy — odparłem tajemniczo.Przygotowałem kilkadziesiąt kartek z narysowanymi od razu kwadracikami 3 x 3, drukarka miała co robić. Zjedliśmy kolację i … czekaliśmy, podnieceni. Nikt nie wiedział, jak potoczy się rozgrywka.— Cześć Patrycja, miło cię widzieć! — przywitała ...
    ... ją Karina. — Ale masz odlotowe ciuszki, no, no!Rzeczywiście, wyglądała super — niebieski T-shirt, żółte spodenki, skarpetki i czółenka.— Cześć Patrycja, widzę, że niewiele partii trzeba z tobą wygrać, żeby zobaczyć cię całkiem nago — zażartowałem.— Nie będzie łatwo, będziesz musiał się postarać — odpowiedziała zalotnie.Przeszliśmy do salonu, gdzie przygotowany był stół z kartkami i długopisami, każdy w innym kolorze.Usiedliśmy i zaczęła się rozgrywka. Ustaliliśmy reguły gry, kto przegrywa ściąga jeden ciuszek, skarpetki liczą się oddzielnie. Poza tym ten, który wygra partię, może założyć coś, co musiał wcześniej zdjąć. Zasady klepnięte, gramy! Każdy z każdym, czyli trzy mecze, potem kolejna runda.Po pierwszej rundzie zostałem bez koszulki, Karina także, bo Patrycja okazała się dobrym zawodnikiem. Po kilku kolejnych rundach ja pozbyłem się obuwia i skarpetek, Karina zaś straciła skarpetki i koszulkę. Patrycja pozostawała niepokonana!— Cholera, muszę ją rozebrać! — zawziąłem się.Starałem się wygrać z nią za wszelką cenę, raz się udało i straciła kapcia, ale po jej wygranej z Kariną moje zwycięstwo poszło na marne. Po piętnastu rundach, czyli w sumie czterdziestu pięciu rozgrywkach, zostałem w samych majtkach, a Karinie został biustonosz i majtki.— Patrycja, gdzie się tak nauczyłaś grać? — spytałem zdumiony.— Jestem fanką matematyki, gry logiczne to moja pasja — odparła z uśmiechem.— Czyli raczej nie zobaczę cię rozebraną? — wypaliłem.— A co, chciałbyś? — spytała z uśmieszkiem na ...
«12...456...»