-
Weekend
Data: 28.02.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania
... łagodnie przyświecało, zwiastując nadchodzący piękny dzień. Po porannej toalecie zjedliśmy małe śniadanie i miło spędzaliśmy dopołudnie czytając lub oddając się błogiej beztrosce. Takiego czasu potrzebowaliśmy. Wyciszenie, sami ze sobą bez jakiejkolwiek informacji z otaczającego nas świata. W tej chwili naszym światem byliśmy tylko my.Słońce wysoko na niebie nieprzysłonięte nawet najmniejszą chmurką. Moja Pani postanowiła skorzystać z uroków opalania. Uwielbia się opalać, tak relaksuje się najbardziej. Ubrana w strój kąpielowy wyszła na trawę przed tarasem. Rozłożyła sobie koc i leżała sobie na tyłach domku. Ja z kolei lubię wypoczynek czynny. Jako że jestem amatorem biegania, postanowiłem odbyć trening. Wyszedłem odpowiednio ubrany na taras. Widziałem leżącą na brzuchu żonę. Powiedziałem, że idę pobiegać i wrócę za około godzinę.– Zanim pójdziesz, rozepnij mi proszę górę stroju — powiedziała.Przyklęknąłem tuż obok niej i rozpiąłem zapięcie. Na odchodnym powiedziałem jeszcze, że przecież może opalać się nago, bo przecież nikogo obcego w okolicy nie ma. Nikt nie będzie Jej podglądać. Ucałowałem ją jeszcze w kark i ruszyłem truchtem w trasę, w kierunku lasu. Niestety nie odbiegłem zbyt daleko, kiedy noga wpadła mi w jakiś dołek i nienaturalnie wygięła się, co poskutkowało upadkiem. Wyłożyłem się jak długi. Rozwiązałem but i zobaczyłem, że kostka lekko jest już opuchnięta. Czyli koniec biegania, trzeba wracać. Kuśtykając, powoli wracałem do domku. Już widziałem pomiędzy ...
... drzewami dach domu, byłem coraz bliżej.Widziałem też nadal leżącą na kocu żonę. Jednak coś mi w tym jej leżeniu nie pasowało. Jakoś tak nienaturalnie była wygięta. Niby leżała nadal na brzuchu, ale jej pupa była uniesiona nieco w górę. Zaciekawiony przystanąłem przy drzewie i obserwowałem. A w mojej głowie rodziły się pytania, które szybko odeszły w zapomnienie, kiedy to zauważyłem pomiędzy udami wysuwające się jej palce. Czyli moje myśli poszły w dobrym kierunku, byłem świadkiem masturbacji mojej żony. Zawsze chciałem, aby zrobiła to przy mnie, ale uciekała od odpowiedzi na moje zagajania w tej sprawie. A ja nie naciskałem. Więc teraz tym bardziej zadowolony obserwowałem Ukochaną. Nie zamierzałem Jej przeszkadzać, chciałem tylko patrzeć. Przecież spełniało się jedno z moich marzeń. Pupa podrygiwała, palce pojawiały się i znikały w materiale majtek. Bardzo podobał mi się ten widok i czułem już narastającą erekcję. Odwróciła się na plecy, jedna dłoń pieściła piersi, ściskała je, drażniła brodawki i masowała. Druga wsunięta w majtki dotykała cipki. Widziałem, że materiał musiał ograniczać Jej możliwości pieszczenia się i przeszkadzać, ponieważ uniosła biodra i szybkim ruchem wysunęła jedną nogę z majtek. Leżała naprzeciw mnie, miałem wspaniały widok na szeroko rozsunięte nogi, pomiędzy którymi zawzięcie pracowały paluszki. Widziałem, jak rozsuwają płatki wejścia i zagłębiają się we wnętrze, by po chwili wysunąć się i skupić na łechtaczce. Pośpiesznie rozwiązałem sznurek spodenek i ...