1. Edukacja z ciocia 4.


    Data: 07.03.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Mi Riam, Źródło: SexOpowiadania

    Edukacja z ciocią 4.Obudziłem się rano, gdy mocne promienie słońca padły na moją twarz. Spojrzałem na nocny stolik, była już prawie 8. Ciotki nie było w łóżku. Wstałem i wyjrzałem przez okno. Nie było samochodu na podjeździe. Pomyślałem, że pojechała do sklepu po świeże pieczywo na śniadanie. Zaraz pewnie będzie, więc zdążę wziąć prysznic. Po wymyciu się i dokładnym obejrzeniu zmęczonego penisa, założyłem bokserki i skierowałem się do kuchni.-”Ooo wstałeś już!” Krystyna już przygotowywała śniadanie.Była cała naga!-”Myślałem, że pojechałaś po zakupy, nie widzę samochodu”.-”Wstawiłam do garażu na wszelki wypadek, bo niedziela...zdarza się, że ktoś z sąsiadów czasem wpadnie na kawę, a tak nie ma samochodu, nie ma mnie w domu. Mamy chyba jeszcze co nie co do przedyskutowania” mrugnęła i zachichotała... ”zanim wyjedziesz”.-”Ale Mareczku co ty odpierdalasz?” teraz zauważyła...”ściągaj tę szmatę z tyłka! Rżniesz moją dupę od wczoraj, sami jesteśmy, a ty mi tu w majtkach będziesz chodził kochany?”Szybko ściągnąłem bokserki na podłogę.-”Nooo już lepiej” roześmiała się.-”Chodź tu i przywitaj się z ciocią na dzień dobry”...czekała...Podszedłem i obejmując ją w talii, wszedłem głęboko językiem w jej usta, odwzajemniła pocałunek. Wzięła w rękę mojego penisa, ściągnęła skórkę z napletka i roześmiała się. Poruszyła lekko i delikatnie kilka razy.-”Tęskniłeś co?” patrzyła na mój męski naprężający się organ.-”Już...zaraz mały... zacipciasz sobie! No dobra...dawaj coś zjemy, bo się chyba ...
    ... napracowałeś wczoraj i w nocy na tej starej dupie” śmiała się.-”Chyba warto było przyjechać do ciotki i przeczyścić jej szparkę? Dawno nie miała takiego kutasa!”-”Oj warto, warto ciociu było” odparłem lekko otumaniony.-”Nooo... specjalnie cię zaprosiłam, żebyśmy się wreszcie przespali ze sobą. Widzę od kilku lat jak na mnie patrzysz. Zawsze mi się podobałeś...teraz nawet jeszcze bardziej. W końcu postanowiłam działać. Nie gniewasz się na ten mały podstęp? Nie byłam pewna do końca czy zechcesz”.-”Skądże! Od dawna o tym marzyłem!”-”No to jedz!”Siedliśmy po obu stronach wysokiego stołu na takich wyższych taboretach, jak czasem w barach się widuje. Patrzyliśmy na siebie i jedliśmy niejako na wyścigi, żądni seksu. Pół kanapki, pół szklanki herbaty, wszystko prawie w biegu. Nagle zadzwonił jej telefon leżący na stole. Spojrzała na ekran i rzekła:-”Ooo, twoja matka dzwoni” i odebrała.Zaczęły rozmawiać najpierw tak ogólnie, trochę o pogodzie, trochę o pracy. Ciotka trochę się uskarżała, że niby ma urlop, ale zawsze coś tam w firmie i czasem musi podjechać do pracy. Patrzyłem na moją nagą ciocię z zachwytem. Ach te jej wielkie cyce, te fantastycznie wyrzeźbione nogi i te szerokie biodra, gdy je dla mnie rozkładała, nie mówiąc już o tej niespotykanie ogromnej owłosionej cipce, którą liżę i dymam od wczoraj!Podszedłem do niej od tyłu i objąłem rękami te jej wielkie piersi, zacząlem masować i pieścić. Nie zaprotestowała, ale położyła palec na swych ustach, abym był cicho. Kiwnąłem głową, a ...
«1234»