-
Spotkanie drugie. Rewanz.
Data: 13.03.2026, Kategorie: Swingersi, Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania
Jechaliśmy z żoną do przyjaciół na weekend. Tadeusz i Ania zaprosili nas do siebie. Można powiedzieć, że była to rewizyta za pamiętny wieczór kilka tygodni temu. Wtedy to doszło do niespodziewanego zakończenia spotkania Ani i mojej żony Kasi. Wieczór zakończyliśmy tym, że bzyknąłem Anię, a potem spuściłem się na obie. Spełniło się wtedy jedno z naszych wspólnych marzeń i fantazji, Kasi i moje, a jak się okazało także Ani. Wielokrotnie rozmawialiśmy z żoną, że fajnie byłoby doprowadzić do wspólnej zabawy, co w końcu udało się zrobić. A teraz nadszedł czas na ciąg dalszy, na rewanż, na nowe spotkanie. Jechaliśmy pełni radosnego oczekiwania i cieszyliśmy się na to, co może być naszym wspólnym przeżyciem. Oboje zastanawialiśmy się jak będzie, jedno, co było pewne to, że będzie ekscytująco i z dużą dawką erotyki. Po pierwszym spotkaniu okazało się, że oni również myśleli podobnie jak my, to znaczy chcieli zaproponować nam wspólną zabawę we czwórkę. A, że znaliśmy się długo i mieliśmy do siebie całkowite zaufania, sprawa jakby to można powiedzieć, sama rozwinęła się w pożądanym dla wszystkich kierunku. Kasia i Ania przez te minione dni wielokrotnie rozmawiały przez telefon, zapewne omawiały wszystkie sprawy i możliwe scenariusze. Teraz jechaliśmy do nich, zastanawiając się jak Ania i Tadek zaaranżują wspólny czas. Pewność mieliśmy tylko, co do jednego, będzie to udanie spędzony wspólnie czas. Po pracy, w piątkowe popołudnie, odświeżyliśmy się, spakowaliśmy. Jeszcze tylko ...
... odpowiedni strój, Kasia w zwiewnej kolorowej sukience, ja w dżinsach i koszuli, i wyjechaliśmy. Mieliśmy do przejechania około 30 kilometrów. Kiedy staliśmy na jednych z ostatnich na trasie świateł, spojrzałem na żonę. Zazwyczaj, kiedy jedziemy siedzi na maksymalnie przesuniętym w tył fotelu, tak, aby mogła położyć stopy na deskę. Było tak i tym razem. Leżała na fotelu i spoglądała przez boczną szybę. Na desce leżały stopy z pomalowanymi paznokciami, koloru nie pomnę, wiadomo facet. Wokół kostki srebrzył się delikatny łańcuszek. Prezent ode mnie na którąś z rocznic. Dół sukienki zsunął się i odsłonił prawie całe nogi, z których Kasia zawsze była dumna. Pracująca w aucie klimatyzacja jasno pokazywała, że nie ma na sobie stanika. Chłodny nawiew spowodował uniesienie brodawek, które wyraźnie odznaczały się pod materiałem. Tylko czy powodowała to klimatyzacja, czy może podniecające myśli krążyły po Jej głowie?Było już szarawo, kiedy zajechaliśmy pod ich dom. Kiedy wysiadaliśmy drzwi domu, otworzyły się i zobaczyliśmy stojącego w nich Tadka. Weszliśmy do środka, odstawiłem naszą torbę i przywitaliśmy się. Dziewczyny obdarzyły się pocałunkiem, nie takim przyjacielskim, w policzki tylko w usta, męskiej części także dostał się całus. Ania w małej czarnej prezentowała się kusząco. Spory dekolt sukienki pozwalał na zaprezentowanie biustu, który kusząco zapraszał do wejrzenia pomiędzy wypukłości.– Wchodźcie, wchodźcie – powiedział Tadeusz – kolacja już czeka.– Dziękujemy – odpowiedziała Kasia – ...