-
Spotkanie drugie. Rewanz.
Data: 13.03.2026, Kategorie: Swingersi, Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania
... unosząc, szeroko otwierała mi drogę do jej wnętrza. Nie musiała nic mówić. Wsuwałem kutasa, każdy wsuwany centymetr zaznaczała, pojękując. A kiedy włożyłem go w całości, głęboko zaczerpnęła powietrza. Jedną ręką przytrzymywała uniesioną nogę, druga sięgnęła niżej, złapała mnie za jajka, ścisnęła. W tej pozycji pieprzyliśmy się już nie raz, wiedziałem, że muszę powoli się poruszać. Zresztą sama pozycja nie pozwalała na mocne pchnięcia. Palce położyłem na łechtaczce, pieściłem ją. Powolne suwy i pracujące w tym samym rytmie palce powodowały wzrastające podniecenie Kasi. Jęczała, dyszała, stękała. Lubiłem widzieć ją w tej pozycji. Jedna noga szeroko odsunięta, druga przytrzymywana wysoko, miałem całkowity obraz jej cipki rozpychanej kutasem. Już dawno przestaliśmy słyszeć przyjaciół. A raczej nie przestaliśmy, tylko biliśmy skoncentrowani na sobie. Teraz byliśmy zajęci sobą i swoim zmierzającym do finału bzykankiem.– Dochodzę – wyjęczała Kasia.Poczułem jak mocno zaciska mięśnie cipki, słyszałem, jak jęczy, widziałem, jak obejmujące kutasa wejście cipki rytmicznie unosi się, próbując wypchnąć mnie ze środka. Nie przestawałem pieścić jej łechtaczki.– Proszę, spuść się – jęczała. – Nie wytrzymam tego dłużej.Ucieszyła mnie jej prośba. Czułem, że jestem na progu wytrzymałości. Wykonałem jeszcze kilka jak najgłębszych pchnięć powodujących jej głośny jęk i poczułem, jak przez trzon zaczynają przepływać kolejne fale spermy, którymi zalewałem jej wnętrze. Kilkukrotny wyrzut wypełnił jej ...
... cipkę. Zaczęła powoli odwracać się do mnie plecami. Cały czas starała się, aby nie wypuścić mnie z siebie, cały czas pilnując, aby kutas wypełniał cipkę. Przytrzymywała go dłonią, nie dopuszczając do wysunięcia. Udało się. Rękę ponownie ułożyłem na cyckach, kutas powoli zmniejszał wielkość, aż w końcu wysunął się z cipki. Ale tego już nie zarejestrowaliśmy, ponieważ zapadliśmy w głęboki sen.Obudziliśmy się, kiedy słońce było już dosyć wysoko. Leżałam z głową ułożoną na Jacka torsie. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam jego stojącego członka unoszącego cienką kołdrę, którą byliśmy okryci. Uwielbiam jego poranne erekcje. Zawsze fascynował mnie ten element męskiej fizjologii. Odrzuciłam kołdrę, aby przyjrzeć się penisowi. Patrzyłam. Stał dumnie, częściowo odsłaniając główkę. Leżałam i patrzyłam, nic więcej nie robiąc, kiedy do moich uszu dotarł głos Jacka:– Podoba ci się?A więc też już nie spał. Ciekawe jak długo tak leżał, nie odzywając się, tylko obserwując?– Oczywiście, że tak – powiedziałam. – I nigdy nie przestanie się podobać. Uwielbiam go.Po czym zsunęłam się niżej i językiem polizałam wzdłuż trzonu, a potem zamknęłam usta, na główce pokazując jak bardzo. Wyczułam smak wczorajszego wieczora. Odsunęłam się, uwalniając penisa, wstałam i poszłam do łazienki. Jacek wszedł, kiedy brałam prysznic. Wysikał się i władował do kabiny. Spłukaliśmy z siebie pozostałości nocy. Ubraliśmy się i przeszliśmy do kuchni. Ania i Tadek siedzieli przy stole, pili kawę.– Co tak długo – zapytała ...