1. Uwiedziona Przez Nianie IV: Slubna Goraczka


    Data: 24.03.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania

    ... z czułością, jakiej wcześniej nie znałam.— Aniu… — jej głos, łamliwy, pełen tęsknoty i potrzeby, przeniknął mnie jak szept z innego świata.Podniosłam głowę, by spojrzeć jej w oczy. Jej źrenice były rozszerzone, policzki zaróżowione, a oddech przyspieszony. Była cała otwarta, oddana, tylko moja.— Kochanie… jesteś cała moja… — wyszeptałam, dotykając ustami jej obojczyka, muskając delikatnie piersi, zanim znów pozwoliłam dłoniom zanurzyć się w jej rozpalonym wnętrzu.Wsunęłam palce powoli, z namysłem, jakbym chciała nie tylko dotknąć jej ciała, ale wpisać się w jego rytm. Jej biodra uniosły się ku mnie z instynktownym ruchem, jęk wyrwał się z gardła, a dłonie mocniej zacisnęły się na moich plecach.Zaczęłam poruszać się w niej rytmicznie, delikatnie, badając każdy jej oddech, każde napięcie mięśni, każdy szept i jęk, by odnaleźć ten jedyny, właściwy rytm, nasz rytm. Wolny, a jednocześnie głęboki. Czuły, ale zdecydowany. Drugą dłonią zataczałam miękkie kręgi na jej łechtaczce, coraz bardziej świadoma, jak reaguje na każdy z moich gestów, jak jej ciało wygina się ku mnie, jak napina uda, jak ramiona drżące, jak z ust wypływają coraz cichsze, urywane stęki.— Nie przestawaj… — wyszeptała, niemal bez tchu, a ja uśmiechnęłam się przez pocałunek składany na jej skroni.Jej ciało było jak struna, napięte, wibrujące, gotowe. Jej biodra poruszały się naprzeciw moim pieszczotom, z każdym ruchem coraz bardziej tracąc kontrolę, oddając się fali przyjemności, która narastała w niej jak ...
    ... przypływ.Zakręciłam rytmem. Raz szybciej, raz wolniej. Raz głębiej, raz delikatniej. Bawiłam się tym napięciem, pozwalając mu wzrastać, aż jej dłonie znów przyciągnęły mnie mocniej, jakby chciała mnie w sobie zakotwiczyć.— Aniu… tak… Boże… — jej głos był już tylko szeptem wśród jęków, głosem kobiety, która niczego już nie udaje i niczego się nie boi.Czułam, jak drży, jak jej ciało się poddaje, jak opada gardą, jak zbliża się do granicy. Pochyliłam się, całując ją w usta, a nasze oddechy splotły się ze sobą – gorące, urywane, drżące.— Kocham cię… — szepnęłam wprost do jej ust, tuż przed tym, jak całkowicie się rozpadła – w moich ramionach, w moim dotyku, w tej chwili, która należała tylko do nas.Jej ciało uniosło się gwałtownie, a potem opadło z westchnieniem, jakby ulga i ekstaza przepłynęły przez nią jednocześnie. Objęła mnie ramionami i nie puściła, i ja też nie chciałam się ruszać. Leżałyśmy w półmroku, z ciałami splątanymi, z sercami bijącymi w tym samym tempie.Moja żona. Moja miłość. Mój dom.Kiedy wszystko ucichło, kiedy jedyne, co pozostało, to nasze splątane ciała i przyspieszone oddechy, pocałowałam ją delikatnie w czoło, w policzek, w usta.— Jesteś cudem, moja Dominiko…Otworzyła oczy, patrząc na mnie z czułością, a potem przyciągnęła mnie do siebie, wtulając się we mnie całym ciałem.— A ty jesteś moim spełnieniem…Otuliłam ją ramionami, czując, jak bicie jej serca powoli się uspokaja. Wiedziałam, że ta noc zapisze się w naszych wspomnieniach na zawsze, jako noc pełna miłości, ...
«12...101112...16»