1. Uwiedziona Przez Nianie IV: Slubna Goraczka


    Data: 24.03.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania

    ... róż, a nogi, jak zwykle eksponowałam bezwstydnie, z dumą. Lubiłam czuć się kobieco po swojemu, pewnie, z drobną nutą zadziorności.Dominika pojawiła się zaraz za mną. Miała na sobie krótką, dziewczęcą sukienkę z koronkowym wykończeniem. Zwiewną, lekką, pasującą do niej idealnie. Na stopach białe baleriny, które dodawały jej delikatności, uroku, jakby od zawsze miała stąpać miękko przez życie. Włosy upięła lekko, z kilkoma pasmami opadającymi na ramiona. Wyglądała jak sen, jak marzenie, które kiedyś wydawało się nierealne.Gdy nasze spojrzenia się spotkały, świat zamilkł. Nie słyszałam muzyki, nie widziałam gości. Liczyła się tylko ona. Tylko my.Podeszła do mnie, a ja ujęłam jej dłoń. Spojrzałyśmy na siebie z uśmiechem, który mówił wszystko, że jesteśmy gotowe, że to jest nasza droga, że to już czas.Goście wstali. Sala wypełniła się ciepłem, wzruszeniem, oklaskami, ale my byłyśmy tylko dla siebie. W tej jednej chwili.I tak rozpoczął się nasz nowy rozdział. Dominika, moja opiekunka, mojego dziecka, moja partnerka, moja żona i Julek, 7 letni mój syn, który kochał ją jak drugą mamę.Nie marzyłam o perfekcyjnym ślubie. Marzyłam o tym, żeby poczuć, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam. I tego dnia poczułam to bardziej niż kiedykolwiek.Mistrzyni ceremonii uśmiechnęła się ciepło, zerkając na nas z czułością i szacunkiem. Jej głos zabrzmiał spokojnie, niosąc się po sali jak delikatny szelest liści:– Drodzy moi, wysłuchajmy teraz przysięgi zakochanych. Aniu, udzielam Ci ...
    ... głosu.Wszystko ucichło. Goście, bliscy, nawet muzyka gdzieś w tle jakby zatrzymała swój rytm. Czułam, jak biło mi serce, głęboko, mocno, z jakąś niesamowitą siłą, która poruszała każdą cząstkę mojego ciała.Stanęłam twarzą do Dominiki i spojrzałam jej w oczy. W tych oczach było wszystko, wspomnienia, które dzieliłyśmy, nasze poranki z Julkiem, te noce, kiedy nie potrafiłam zasnąć bez jej ramion. Jej uśmiech był spokojny, ale drżał lekko w kącikach ust, jakby z trudem powstrzymywała wzruszenie. Ja nie próbowałam, łzy napłynęły mi do oczu, ale nie płakałam smutkiem, tylko czystym, przejmującym szczęściem.Przełknęłam ślinę. Przez krótką chwilę nie mogłam znaleźć słów. Złapałam głęboki oddech, niemal drżący, dłonie mi lekko zadrżały, choć w jednej nadal kurczowo trzymałam bukiet róż. Drugą splotłam z jej dłonią, była ciepła, spokojna, dająca siłę. Jak zawsze.Spojrzałam jeszcze raz w jej twarz i nagle wszystko, co miałam powiedzieć, ułożyło mi się w sercu. Czułam, że to nie będzie tylko formułka. To będzie coś więcej. Każde słowo, które zamierzałam wypowiedzieć, miało być wyznaniem. Czymś więcej niż obietnicą, jakby odsłonięciem duszy przed kimś, kto już ją zna na pamięć.Zanim się odezwałam, uśmiechnęłam się przez łzy i powiedziałam do siebie w myślach:„Oto kobieta, która była nianią mojego syna, potem moją przyjaciółką, a dziś jest moją rodziną. Uwiodła mnie nie tylko ciałem, ale i sercem. Wkradła się do mojego świata z delikatnością, jakiej nie znałam. Była wtedy jak cień wśród codzienności, ...
«1234...16»