-
Uwiedziona Przez Nianie IV: Slubna Goraczka
Data: 24.03.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania
... Jej dłoń powoli wsunęła się w moją, splatając palce.I tak zostałyśmy zanurzone w ciszy, w bliskości, która była największym spełnieniem.Całowałyśmy się długo, niemal leniwie, jakbyśmy chciały zasypiać z tym smakiem na wargach, jakby ten pocałunek miał być naszym ostatnim świadomym gestem tej nocy.W końcu poczułam, jak jej ciało staje się coraz bardziej ciężkie, jak powieki jej opadają, a oddech wyrównuje się stopniowo.— Kocham cię… — mruknęła cicho, wtulając się mocniej w moje ramiona.— Ja ciebie bardziej… — szepnęłam, gładząc jej plecy powolnymi ruchami, aż sama poczułam, że powoli odpływam.Otulone nawzajem swoim ciepłem, wciąż trzymając się blisko, pozwoliłyśmy sobie na odpoczynekPo całym dniu i nocy pełnej wrażeń, zasnęłyśmy razem, spokojne, szczęśliwe, gotowe na nowy dzień, w którym miałyśmy być już oficjalnie żonami.I wiedziałam, że poranek przyniesie nam jeszcze więcej miłości.***Pierwsze, co poczułam, to ciepło jej ciała.Otworzyłam oczy powoli, nie chcąc jeszcze w pełni wracać do rzeczywistości. Wciąż byłam otulona czułością minionej nocy, a świadomość, że Dominika jest przy mnie, sprawiała, że chciałam pozostać w tym błogim stanie jak najdłużej.Była wtulona we mnie, jej noga luźno obejmowała moje udo, jakby nawet przez sen chciała mnie do siebie przyciągnąć. Jej oddech był spokojny, ciepły, łaskotał mnie w szyję, a jej dłoń spoczywała na moim biodrze, jakby naturalnie tam należała.Uśmiechnęłam się delikatnie, przesuwając palcami po jej plecach, muskając gładką ...
... skórę powolnymi ruchami.— Mmm… — zamruczała cicho, poruszając się leniwie, ale jeszcze nie otwierając oczu.Pocałowałam czubek jej głowy, wtulając twarz w jej włosy pachnące naszym wieczorem.— Dzień dobry, żono… — wyszeptałam, a na dźwięk tych słów jej usta rozciągnęły się w uśmiechu, mimo że wciąż nie otworzyła oczu.— Mmm… powiedz to jeszcze raz… — wymruczała, przyciągając mnie bliżej, jakby nie chciała dopuścić między nami nawet odrobiny przestrzeni.— Moja żono… — powiedziałam z rozbawieniem, składając pocałunek na jej ramieniu.W końcu otworzyła oczy – jej spojrzenie było jeszcze nieco zaspane, ale pełne czułości.— Brzmi pięknie… — mruknęła, przesuwając dłonią po moim biodrze, a potem lekko zaciskając palce na mojej skórze. — I wygląda jeszcze lepiej.Zaśmiałam się, wtulając się w nią mocniej.— Spałaś dobrze?— Jak nigdy. — Westchnęła zadowolona. — Ale jeśli mam się budzić w ten sposób, to chyba mogę jeszcze trochę poudawać, że śpię…Pocałowałam ją lekko w nos, a ona skrzywiła się z udawanym niezadowoleniem, po czym nagle przewróciła mnie na plecy i ułożyła się na mnie, patrząc na mnie z błyskiem w oku.— No i co teraz, pani Aniu? — zapytała filuternie, muskając ustami moją szyję.— Teraz? — Uśmiechnęłam się, obejmując ją ramionami. — Myślę, że mamy całą resztę poranka, by zdecydować…Dominika zaśmiała się cicho, a ja wiedziałam, że ten poranek dopiero się zaczyna.Dominika pociągnęła mnie za rękę, uśmiechając się figlarnie.— Chodź, żono, czas zacząć poranek tak, jak na nowożeńców ...