-
Slowenia LOVE
Data: 07.04.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
Już w maju, jeszcze w trakcie szkoły, wiedziałem, że pojadę z rodzicami na dwa tygodnie do Słowenii. Dla siedemnastolatka to zwykle atrakcyjna propozycja na dwutygodniowe wakacje. Rodzice zrobili rezerwację jeszcze w kwietniu i czekaliśmy na wyjazd. Połowa lipca, samochód gotowy, wszystko spakowane, dokumenty w komplecie – jedziemy!Droga z południa Polski nawet nie była taka męcząca, około siedemnastej tata zatrzymał samochód przed bramą domku, klucze wyjął ze skrytki i wjechaliśmy na podwórko. Domek dwukondygnacyjny, trzy sypialnie, kuchnia, ogródek, grill na zewnątrz - byłem bardzo zadowolony. Na dodatek, byliśmy na skraju miasteczka, po wyjściu w lewo, za sto metrów, był już tylko las, w prawo natomiast szło się do miasteczka. Po rozpakowaniu się, pierwsze co zwykle robimy w takich miejscach to oczywiście zwiedzanie okolicy i wstępna lokalizacja sklepów, restauracji, zabytków i innych ciekawych miejsc. Dla mnie najważniejszy był … basen na wolnym powietrzu, zlokalizowany około osiemset metrów w linii prostej od naszego wynajętego domku. Miasteczko niewielkie, zapewne więcej teraz było w nim turystów niż stałych mieszkańców. Pogoda super, długie dni, słońce, zapowiadało się super!Drugiego dnia rodzice wybrali się na zakupy, a ja o dziesiątej podreptałem, jak się pewnie domyślacie, na basen.— Sławek, masz tutaj coś na przegryzkę gdy będziesz na basenie – powiedziała mama i wręczyła mi pudełko z kanapkami i dużą butelkę wody mineralnej. — I nie wychlap całej wody z ...
... basenu!Basen, to pełnowymiarowy obiekt, wokoło trawniki i parasole, na miejscu wypożyczalnia leżaków. Skąd moja pasja do basenu? Trenuję pływanie i woda jest moim żywiołem.Wybrałem sobie miejsce około piętnaście metrów od brzegu basenu, rozłożyłem swój koc i nasmarowałem się kremem, bo słońce było naprawdę mocne. Nie brałem ze sobą żadnych wartościowych przedmiotów, więc mogłem pływać do woli.Wskoczyłem do basenu, woda była w sam raz, zrobiłem od razu kilka długości basenu, raz żabką, potem crawlem i na koniec grzbietowym. Po tej rozgrzewce wróciłem do mojego kocyka, dziesięć metrów dalej, jakieś dwie dziewczyny grały piłką plażową, śmiały się, biegały - młodość w całej krasie. Młodsza, ubrana w strój jednoczęściowy, starsza również blondynka w dwuczęściowy, widać było, że to siostry. Dobiegały do mnie radosne śmiechy, dopiero wtedy stwierdziłem, że to polki. Po drugiej turze pływania gdy wracałem do bazy, usłyszałem:— Laura, Matylda, idę popływać, pilnujcie naszych rzeczy — krzyknęła zgrabna babka w średnim wieku.Powłóczyłem za nią wzrokiem gdy szła do basenu, bo naprawdę atrakcyjna z niej była kobieta.Poopalałem się trochę, więc przyszedł czas na kolejną rundkę. Wskoczyłem do basenu i zrobiłem pięć pełnych rundek. Gdy wychodziłem z wody, na brzegu stała matka Laury i Matyldy.— Bardzo ładnie pływasz — stwierdziła.— Dziękuję bardzo, woda to moja pasja — odpowiedziałem — a Pani ślicznie wygląda.— Dziękuję ci bardzo — odparła zaskoczona. — Dawno nie usłyszałam takiej opinii o mnie. Cenię ...