-
Zemsta cz.3
Data: 12.04.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Tomasis, Źródło: SexOpowiadania
Znów krzyczała. Marcelina już przywykła. Jej matka, która kurwiła się całymi latami prawiła jej morały. Ta, która zdradzała ojca. Nie miała za grosz przyzwoitości. Nienawidziła jej. Gdyby nie fakt, że została bez dachu nad głową, nigdy nawet nie splunęła by w jej stronę. Matka była źródłem największych jej problemów. Od lat. Choć, gdyby nie ona - przecież nie poznałaby miłości swego życia.***Czekała w recepcji. Podobno w tym nowo otwartym gabinecie ginekologicznym pracowało niezłe ciacho. Sprawdziła wszystko co mogła, ale nie znalazła żadnych zdjęć. Doktor Grond miał 29 lat i był żonaty. Czyli w zasadzie posiadał wszystkie cechy, które interesowały wtedy Marcelinę.Siedziała na fotelu. Kusiła swym wyglądem. Tamtego dnia wyglądała ekstremalnie apetycznie. Piękny tyłeczek osłaniała lekka, zwiewna spódniczka. Czarna w kwiecisty wzór. Lekka gęsia skórka pojawiła się na jej nagich nóżkach, stopy spoczywały w ciemnych trampkach. Zdecydowała się na czerwoną, wyzywającą bieliznę. Ramiączka staniczka wyglądały dumnie przez duży, lecz gustowny dekolt białego podkoszulka. Całość jej stroju dopełniał cienki, różowy sweterek. Z racji pięknej pogody był on rozpięty, a rękawy podwinięte prawie do łokcia.- Witam Pani Marcelino. - Wysoki brunet w białym kitlu wszedł do małej sali.- Dzień dobry Panie doktorze. - Odpowiedziała, udając zakłopotanie.- Cóż Panią do mnie sprowadza? - Spytał, dokładnie lustrując piękne uda kobiety.- Ja tak się wstydzę, Panie doktorze. - Powiedziała, delikatnie ...
... wypinając cycki.- Proszę się nie obawiać. - Odparł nie odrywając oczu od piersi pacjentki.- Mam tam pewien problem. - Rzekła, ponętnie rozchylając uda.- Co to takiego? Proszę się wygodnie usadowić. - Spokojnie polecił doktor.- Jest za mały. - Powiedziała uroczym głosikiem, rozchylając nogi. Oczom mężczyzny ukazały się odchylone przez niewielkie dildo majteczki, niezdarnie maskujące śliczną pipkę.Leżała na plecach, z uniesioną głową. Rękoma podtrzymywała szeroko rozkraczone nogi. Pan Grond posuwał ją delikatnie plastikową zabaweczką. Ciężkie oddechy wkrótce zamieniły się w ciche pojękiwania. Do prawej ręki bawiącej się przezroczystym sztucznym kutasem dołączyła lewa, która masowała jej łechtaczkę. Jęki kobiety stały się głośniejsze i częstsze. Na jej twarzy gościł szczery uśmiech.- O kurwa! Panie doktorze, jest Pan naprawdę dobrym specjalistą! - Powiedziała uwodzicielsko.- Nie rozmiar, ale sposób zabawy może dać przyjemność. Jedną z ważniejszych stref erogennych są piersi. Uwolnienie piersi może przynieść największą dla Pani korzyść.- Czeko Pan sobie tylko życzy, doktorze. - Szepnęła słodko, podwijając biały materiał nad kształtny biust. Po chwili rozpinając między miseczkami zbędną cześć garderoby. Rozsunęła miseczki staniczka na boki i zaczęła mocno poszarpywać sutki. Robiła to mocno, ale powoli. Sycząc przy tym słodko.Posuwał ją delikatnie. Miał całkiem fajnego członka. Nie był największy, ale sprawiał jej dużą przyjemność. Marcelina popiskiwała radośnie. Obserwowała z ...