-
Zemsta cz.3
Data: 12.04.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Tomasis, Źródło: SexOpowiadania
... nogę. Mężczyzna przez chwilkę posuwał jej piczkę przy pomocy dildo, po czym umieścił w niej swojego penisa. Szatynka przejęła od niego zabawkę i zaczęła nią drażnić łechtaczkę. Jej lewa dłoń znów bawiła się piersią. Kobieta podparta na łokciu z zadowoleniem przygryzała wargę.Dyszał ciężko, jego ruchy były coraz gwałtowniejsze. Marcelina przeczuwała jego orgazm. Mężczyzna doszedł. Nagle jego ruchy drastycznie zwolniły. Kiedy penis wyszedł z pochwy, zaczęła wylewać się z niej sperma. Kobieta sięgnęła rączką i zebrała sporą ilość białej, cieplutkiej mazi. Po oblizaniu paluszków uśmiechnęła się lubieżnie i rzekła:- Panie doktorze, ależ Pan doskonale smakuje!- Widzi Pani, tak właśnie należy obchodzić się tym sprytnym urządzeniem. - Powiedział zdyszany, masując jej udo przy pomocy mokrego dildo...***- Pani Doktor Grond? Czy to Pani mąż? Ten ginekolog?- Tak, otworzył prywatny gabinet rok temu. Nie podobało mu się tu w szpitalu.- No na pewno w swoim gabinecie może więcej...- Tak, tutaj czasami ma się skrępowane ręce. Zresztą pracy co nie miara, a zarobki nie powalają.- No tak, taki fachowiec marnowałby się tutaj.- O! Była ...
... Pani jego pacjentką?- Tak. I muszę przyznać, że mimo młodego wieku bardzo dobrze sobie radzi. Na prawdę gratuluję.- Dziękuję, zawsze miło usłyszeć pochwałę. Mam nadzieję że wszystko u Pani z tymi sprawami w porządku.- Tak. Teraz tak. Miałam pewien problem, ale Pani małżonek świetnie sobie z nim poradził. Zresztą co ja Pani tutaj opowiadam. Proszę spojrzeć. - Powiedziała z uśmiechem wstając z kozetki. Podeszła do młodej lekarki i pokazała jak czarnowłosy lekarz posuwa ją swym bolcem.- Co to ma znaczyć?! - Krzyknęła zszokowana brunetka.- Miałam pewne problemy z moim ulubionym dildo. Pani mąż pokazał mi, że źle się tym bawiłam. Muszę przyznać, że jego kutas smakował mi bardziej. - Ze śmiechem wyjaśniała Marcelina.- Pani jest bezczelna. - Wrzasnęła ze łzami w oczach i spoliczkowała pacjentkę.- Och, niechże Pani nie będzie taka małostkowa. On na prawdę solidnie mnie zerżnął. Proszę go ode mnie pozdrowić. - Szepnęła, masując czerwony policzek.- Wyjdź stąd suko! - Lekarka krzyknęła zalewając się łzami.- Miłego dnia Pani doktor. - Odparła radośnie, wychodząc z gabinetu. Pozostawiając w nim szlochającą z rozpaczy brunetkę.