-
Wakacje nad morzem.
Data: 18.04.2026, Kategorie: Swingersi, Autor: Ewa mężatka, Źródło: SexOpowiadania
... Rzeczy pochowaliśmy do plecaków. Staliśmy chwilę, przyglądając się sobie wzajemnie. Marta przysłoniła oczy dłonią i patrząc na naszych mężów, śmiejąc się, powiedziała:– Moi drodzy, proszę tylko bez wzwiedzionych członków, to porządna plaża.Swojego znałam dobrze, natomiast widok penisa Marka był raczej dawno niewidzianym widokiem dla mnie. Oczywiście nie wspominając o minionej nocy. Przyglądałam im się, kiedy tak stali. Obejrzałam sobie ich i ich członki dosyć dokładnie. Różniły się od siebie, penis Marka był trochę dłuższy niż mojego męża i wystawał z porośniętego włosami podbrzusza, członek mojego Męża za to był grubszy i nie ukrywał się wcale, ponieważ mój mąż regularnie golił owłosienie łonowe. Marta także otaksowała chłopaków i oceniła we właściwy dla siebie sposób, mówiąc:– Ładne ptaszki macie, nie musimy się was wstydzić.Powiedziała również, że zaskoczył ją widok wygolonego przyjaciela i stwierdziła, że bez włosów penis wydaje się atrakcyjniej prezentować i chyba każe Markowi również się ogolić. Marek śmiało patrząc na nas, taksował naszą nagość, a patrząc na mnie, powiedział, że już zapomniał, jak pięknie wyglądam nago. Podziękowałam za komplement, odwzajemniając się słowami, że jemu także niczego nie brakuje. Ścieżka poprowadziła nas na plażę. Była w tym miejscu szeroka, sporo miejsca zapewniało swobodę i dyskrecję. Znaleźliśmy odpowiednie dla siebie miejsce. Rozłożyliśmy koce i ręczniki. Marta szybko usiadła na kocu. Ja nie czekając, usiadłam obok. Kiedy rozejrzałam ...
... się wokół, faktycznie widziałam kilkadziesiąt osób korzystających z uroków nagiego opalania. Niedaleko nas leżało starsze małżeństwo, z drugiej strony rodzice w dwojgiem dzieci bawili się w piasku. Kilka osób kąpało się, a kilka przechadzało brzegiem morza. Jakaś grupa trochę dalej grała w siatkówkę. Pary, samotni czy też kilkuosobowe grupy podobne do nas. Wszyscy tak jak stworzyła nas natura. Goli. Różniący się budową i wcale nierobiący z tego żadnego problemu. Grubi, szczupli. Piersi małe, duże, sterczące lub obwisłe. Penisy mniejsze i większe, zawsze zwisające. I co najważniejsze wszyscy dla siebie mili, życzliwi. Żadnych taksujących i oceniających spojrzeń. Poleżeliśmy, poszliśmy się wykąpać, powygłupialiśmy się w wodzie. Miło spędzaliśmy czas. Spędziliśmy tam większość dnia, opalając się, kąpiąc, rozmawiając, spacerując. Jednym słowem miło zagospodarowywany czas w swoim towarzystwie. Słońce operowało, nie pozostawiając na naszych ciałach żadnych białych plam. Musieliśmy tylko uważać na genitalia, przecież o oparzenie słoneczne tak wrażliwych miejsc wcale nie trudno. Ale daliśmy radę. A kiedy nadszedł czas, aby się zbierać, tuż za znakiem ubraliśmy się i spacerkiem wracaliśmy do domku.Zadowoleni i w doskonałych humorach wróciliśmy na kwaterę. Każda z par udała się do swoich pokoi. Weszłam pod prysznic, aby spłukać z siebie drobiny piasku i odświeżyć się nieco. Woda z deszczownicy oblewała moje ciało. Stałam tak sobie, kiedy usłyszałam otwierane drzwi prysznica. I już po ...