-
Zemsta cz.1
Data: 26.04.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Tomasis, Źródło: SexOpowiadania
... jej głowę coraz mocniej i szybciej, widząc zadowolenie na jej twarzy.Znów stała przed komodą, aby jednak bardziej pokazać jak penetrował ją Pan Młody uniosła jedną nogę i zarzuciła mu na ramię. Doskonale było widać jak jej piersi falują w rytm posuwania różowiutkiej cipki. Widać było jej lekki zarost na wzgórku łonowym. Marcelina jęczała głośno, co chwila uśmiechając się do kochanka.Gdy kutas wypadł z jej śliskiej norki, od razu uklękła i zaczęła mu robić loda. Trzymała go obiema rączkami u nasady członka, dławiąc się głośno pochłaniała kutasa. Co chwila wypuszczała go z ust nabierając powietrze i rozsmarowywała na nim lepką ślinę, by po chwili znów go pochłonąć. Jej mokre włosy przyklejone były do spoconych pleców. Była prawie wyczerpana, ale uśmiech nie znikał z jej ślicznej buźki.Leżała na mięciutkim dywanie z długim włosiem. Posuwał ją mocnymi, lecz wolnymi pchnięciami. Jej piersi szarpały mocno. Po delikatnie pofałdowanym brzuszku spływały stróżki potu. Facet nagle zaczął przyspieszać:- Zaraz dojdę! Zaraz trysnę! - Powtarzał co chwila, jęcząc z rozkoszy. Marcelina masując swoją cipeczkę powtarzała w kółko:- Jak dobrze. Tak! Tak! Tak! - Jęczała w kółko. W końcu jego kutas wystrzelił z jej pizdy. Pan Młody zaczął go masować i kolejne salwy spermy zaczęły lądować na jej cipce, brzuszku, piersiach, a nawet twarzy...***- Cieszę się, że mogłyśmy się wreszcie spotkać spotkać. - Powiedziała ciepłym głosem.- No wiesz, trzeba było ogarnąć wszystko po weselu. Potem jeszcze ...
... objechać całą rodzinę. Ile ja musiałam zjeść ciasta. Chyba utyłam z pięć kilo!- Oj Tobie to służy. Zobacz na te cycki. Powinnaś je bardziej eksponować! - Marcelina pisnęła, sięgając do lewego cycuszka kuzynki- Ej! No co ty! Jeszcze ktoś zobaczy! - Zawstydzona powstrzymała ciepłą dłoń rozmówczyni- Lena daj spokój! Przecież to jest cały skarb świata, powinnaś być dumna, że masz takie cyce. Serio! - Powiedziała i rozpięła trzy guziczki białej koszuli. Po rozsunięciu delikatnie kołnierza odkryła różowe brodawki i potarmosiła energicznie cycuszki przez materiał. - Widzisz, trzeba dać im oddychać!- Ale ty jesteś perwersyjna! Ja tak nie umiem. I do tego nie masz stanika. - Odparła zdziwiona rudowłosa.- E tam nie ma się czego wstydzić. Nie lubię bielizny. A cipka też musi oddychać. - Zachichotała, puszczając oczko niebieskookiej piegusce. - Powiedz lepiej jak noc poślubna.- Wstydzę się! -Lena burknęła wbijając wzrok w stół- Ej tam ja cię ośmielę. - Marcelina szepnęła, sięgając do kolejnych guziczków.- Zostaw! Dobra już mówię.- No mów jak było?- Właśnie chyba słabo. - Odparła nieco zasmucona puszysta młoda mężatka.- Jak to słabo, co jest? - Szatynka spytała udając zmartwienie.- No bo ja byłam napalona. Byłam mokra jak nigdy dotąd. A on jakoś się migał. No i szybko skończył. - Odparła ze łzami w oczach.- Hmm Może się zmęczył. Wtedy tak jest. - Marcelina odparła zadowolona, z trudem powstrzymując śmiech.- Ale czym? - Spytała zaciekawiona mężatka. Powstrzymując pierwsze łzy.- Chyba wiem. - ...