-
Spelnienie
Data: 17.05.2026, Kategorie: Brutalny sex Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
Nie. Żebym nic nie czuła do Mariusza. Zawsze będzie w moim sercu. To z nim straciłam dziewictwo, to na jego kutasie skakałam i ssałam jego jaja. Wszystko zmieniło się w dniu kiedy siłą zostałam wciągnięta w krzaki i zgwałcona przez rosłego mężczyznę w parku za naszym osiedlem. Wracałam późnym popołudniem z pracy. Tędy miałam najbliżej od przystanku. Zamyślona szłam nie zwracając uwagi na otoczenie. Tego wrześniowego popołudnia było ciepło. Nagle poczułam silny uścisk na moim ramieniu. Zanim się zorientowałam, co się dzieje zostałam wciągnięta w gęstwinę wysokich krzaków i powalona na trawę. Ten ktoś zasłonił mi dłonią usta i sapał mi do ucha bym była cicho to szybko to załatwi. Bardziej usłyszałam niż poczułam odgłos rozszarpywanego materiału moich majtek. Miał łatwy dostęp do nich gdyż dzisiaj założyłam nową spódnicę. Zaraz po tym poczułam jak wciska się między moje nogi i brutalnie wpycha mi kutasa. Chciałam krzyknąć, ale jedyne, co opuściło moje usta to stłumiony pisk, którego nikt by nie usłyszał. Był bardzo silny i bezwzględny. Każde jego pchnięcie sprawiało mi ból. Widziałam jego twarz i te jego przekrwione oczy. Nie mogłam oddychać a on widać czerpał satysfakcję z mojej bezsilności. Niczym młot pneumatyczny rżnął obolałą cipkę i coraz głośniej sapał. Właśnie w tym momencie poczułam jak cipka robi się mokra a jego każde pchnięcie zaczyna sprawiać mi przyjemność. Po chwili poczułam jak ciepły strumień nasienia wypełnia mnie i sama przeżyłam orgazm. Krótki, ale ...
... orgazm, co mnie zdziwiło. Przecież właśnie zostałam zgwałcona. Facet zaraz zniknął a ja leżałam z rozłożonymi nogami i sperma zaczęła się ze mnie wylewać. Było mi przyjemnie i czułam niedosyt. Zaraz wstałam i doprowadzałam się do porządku. Majtek nawet nie podniosłam, bo niewiele z nich zostało. W drodze do domu rozglądałam się nerwowo. Czułam jak po nogach spływa mi sperma oprawcy. Cipka mnie bolała i w głowie miałam bałagan. Powinnam zgłosić to policji. Powinnam pójść na obdukcję ale naprawdę czułam przyjemność z tej sytuacji. W domu dopadłam prysznic. Ciepły strumień wody obmywał mnie z resztek nasienia. Dotknęłam krocza. Bolało, ale przyjemnie. Czerwona i obolała cipka domagała się dotyku. Kucnęłam w kabinie i szeroko rozłożyłam kolana. Kilka uderzeń w nagą cipkę przyprawiło mnie o przyjemny dreszcz. Ponowiłam cielesną karę tym razem i wiele mocniej. Ależ to było przyjemne. Nie miałam pojęcia do tej pory jak może to być cudowne doznanie. Energiczne pocieranie łechtaczki na przemian z ostrą palcówką i ponowne bicie się po cipie sprawiło, że po krótkiej chwili przeżywałam orgazm, jakiego nigdy nie zaznałam. O takim orgazmie nie mogłam marzyć z Mariuszem. To nie ten typ faceta, który mógłby zadać ból kobiecie. Ból, którego teraz bardzo potrzebowałam. Wręcz marzyłam o nim. Nie mógł mi on wyjść z głowy. Codziennie zabawiałam się zadając sobie tyle przyjemności poprzez brutalne traktowanie łona ile się dało. Upajałam się każdym uderzeniem packą na muchy w przekrwioną łechtaczkę. ...