-
Bozena, moja osobista suka
Data: 29.05.2026, Kategorie: Trans Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
... sobą. Jeśli wymagam zbyt wiele to powiedz mi. - W takim razie bądź szmatą. Bądź moją własnością. Od tej chwili masz mi służyć. Masz być moją zabawką. - Jestem twoją. Sam zsunąłem z niej majtki. Jej kutas był większy od mojego. Była idealnie wygolona. Była cudowna. Z pewnością nie była w tym momencie miłość. Na pewno jednak było to pożądanie Stanąłem za nią i zacząłem całować jej szyję. Obejmując ją zacząłem ściskać jej piersi. Szczupakiem i wykręcałem jej sutki. Syczała, ale nie z bólu a z podniecenia. Ocierała się pośladkami o mojego członka, który wyskoczył już z napletka. Gładząc jej delikatny w dotyku brzuch sięgnąłem dobrej przyrodzenia i zsunąłem jej napletek, który ociekał z podniecenia i krople spadały na podłogę. - Od tej chwili nie wolno ci go dotknąć. - Jestem twoją. Rozkazuj. - Błagaj mnie bym zerżnął twoją dupę. Tak naprawdę wcale nie musiała mnie błagać. Chyba nic by mnie nie powstrzymało, bym to zrobił. - Pozwól mi służyć całą sobą tobie. Błagam byś wszedł w moją dupę całym sobą. Pragnę czuć cię w sobie. Jeśli pragniesz patrzeć jak cierpię to zrobię to dla ciebie. Dyszała jak to mówiła. Widać było jak bardzo jest podniecona chodź jej członek dalej był w zwisie. Pośliniłem bardzo obficie palce i rozsmarowałem ślinę po jej dupce. Jeden z palców wsunąłem delikatnie do środka. - Błagam. Gwałć mnie. Pochyliła się do przodu i rękoma rozsunęła pośladki. Przystawiłem główkę do oczka i delikatnie pchnąłem. Jej ciało zadrżało. - Kto jest twoim panem? W żadnym przypadku ...
... nie było to wczuwanie się w rolę. Wypowiadałem te słowa jakby mimowolnie co i u mnie wywoływało pożądanie. - Błagam. Nie każ mi aż tak cierpieć. Pragnę cię. Chwyciłem ją za biodra i mocniej nacisnąłem na jej oczko. Główka weszła od razu i poczułem cudowne ściskanie jej zwieraczy. Wycofałem się i momentalnie główką mi zmarzła. Przytknąłem jeszcze raz i mocniej zaatakowałem otworek. Wszedłem stanowczo aż po samą nasadę. Bożena jęknęła z rozkoszy. Jej członek momentalnie zesztywniał do imponujących rozmiarów i trysnął sperma przed siebie kilkukrotnie. Widać było jak przeżywa cudowny orgazm ciężko oddychając. - Dziękuję ci. Bardzo. To było coś wspaniałego. Nigdy się tak nie czułam. Szeptała te słowa a jej oczy błądziły po całym suficie. Czułem pulsowanie jej dupki. Sam jednak byłem daleki szczytowania. Sięgnąłem do jej kutasa i mocno zacząłem ją brandzlować jednocześnie kopulując w jej dupce. Przeżyła powtórny orgazm wylewając z siebie kolejne salwy spermy, która lądowała aż pod drzwiami balkonu. Głową jej opadła ale nawet na moment nie przestała mi służyć swoją dupką. Wycofałem się na zewnątrz. Byłem szczęśliwy, że mogłem dać jej tyle radości. - Odwróć się. Chcę widzieć jak doprowadzasz się do finału. Chce widzieć jak spuszczasz się na moje stopy. Odwróciła się do mnie przodem. Jej oczy i twarz wyrażały wdzięczność i spełnienie. Jedną ręką ścisnęła swoją pierś a drugą zaczęła taniec na swojej mokrej główce. Postanowiłem jej trochę utrudnić to zadanie. Ścisnąłem jej worek mosznowy ...