-
Upalne lato
Data: 13.06.2026, Kategorie: Fetysz Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
Lato tego roku wyjątkowo było gorące. W sklepie gdzie pracuje klimatyzacja nie dawała rady. Stawiałyśmy wentylatory ale one mieliły gorące powietrze przez co mało ludzi wchodziło do naszego sklepu. Mówiłam szefowi, że szkoda jego pieniędzy bo i tak nic nie robimy ale on twierdził, że musi sprzedać towar. Nasz sklep to butik z kieckami wszelkiego rodzaju. Jestem Aneta. Mam 21 lat, 170 cm wzrostu, ciemne włosy i leciutką nadwagę. Zawsze chciałam pracować w takim miejscu i jak uważa mój szef znam się na tym i potrafię doradzić klientowi. Rozstałam się z chłopakiem. Nigdy nie miał czasu dla mnie. Tylko piwko, siłka i koledzy. Nawet nie wiem czy zauważył, że już u niego nie mieszkam. Ja potrzebuje doznań. Mam potrzeby ale on nie potrafił mi tego zapewnić. Nie powiem, gdy przychodził z siłowni taki spocony to mi po nogach ciekło. Uwielbiam zapach spoconego ciała. Bardzo lubię smak spoconej pały a i raz miałam okazję zająć się spoconą cipką. Jakoś tak mam, że zrobiłabym wszystko dla takich ludzi. Pewnego słonecznego południa do sklepu weszła dużo starsza ode mnie kobieta. Obcisła sukienka nawet do końca nie zasłaniała pośladków. Chodziła po sklepie wśród setek sukienek i wyraźnie czułam jej zapach. Nie mówię i perfumach bo też były wyraźne a zapach jej ciała. Zapytałam czy w czymś doradzić. W odpowiedzi kobieta najpierw zmierzyła mnie oczami, uśmiechnęła się i skinęła głową. Kilkanaście minut chodziłyśmy zanim coś wybrała. W ogóle mi to nie przeszkadzało bo była jedyną klientką w ...
... sklepie. Wskazałam jej przymierzalnie i poszłam za nią. Weszła do kabiny. Nawet kotary nie zasłoniła do końca. Stałam niedaleko i napawałam się jej zapachem. Ach… gdyby tak wejść do niej. Byłam mocno podniecona. Jako, że nie noszę bielizny w taki upał miałam doskonały dostęp do cipki. Nie mogłam się powstrzymać i sięgnęłam do niej ręką. Całe moje ciało zadrżało gdy dotknęłam łechtaczki, która była już nabrzmiała. W tym momencie wyjrzała zza kotary klientka. Na 100% zobaczyła co robię. Aż zrobili mi się głupio. - Chciałam panią prosić o pomóc. Wzięłam głęboki wdech i podeszłam do niej. O nogę wycierałam mokre od śluzu palce. Weszłam do niej. Stała w przymierzanej sukience przodem do lutra ale uważnie mi się przyglądała. Nie chciałam nawiązywać z nią kontaktu wzrokowego ale widziałam jak zerka na mnie. - W czym pomóc? - Czy jesteśmy tu same? - Tak. Oczywiście. Nie ma nikogo tylko kierownik jest na sali. - Ja mam prośbę do pani. Proszę o wybaczenie za moją śmiałość. Zrozumiem jeśli pani odmówi. Zaskoczyła mnie tym i byłam zdezorientowana. - Proszę mówić śmiało. - Jeśli trzeba to ja zapłacę … Nie mogłam się doczekać co ona chce. - Najpierw proszę powiedzieć o co chodzi. - Czy … ja mogłabym … polizać pani cipkę? Zamurowało mnie. Teraz to ja zapomniałam języka w gębie. Ona mi chce wylizać moją podnieconą cipkę? Przecież to ja chcę zająć się jej cudownie pachnącym łonem. Pełnym profesjonalizmu głosem w końcu odezwałam się. - Jeśli będzie mogła pani odwdzięczyć się tym samym… Nie ...