-
Monika...nowe pragnienia
Data: 28.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... podniecona. Obróciła głowę i zobaczyła pożądliwe oczy Andrzeja. Co ty robisz? Przecież chłopcy są na dole. Dzisiaj nic z tego. Już się rozeszli, nie słyszysz jak cicho? Byłeś sprawdzić czy na pewno? Może po prostu ich nie słychać? Tak, byłem, skłamał Andrzej. Rozeszli się 40 minut temu. 10 minut temu byłem sprawdzić i Rafał już śpi. Zamknąłeś sypialnie jak wracałeś? Tak, zamknąłem. Co ty masz ostatnio z tym zamykaniem sypialni? Spodziewasz się jakiegoś intruza? Monika nic nie odpowiedziała. Samo pytanie spowodowało wyrzuty sumienia. Nie z powodu tego, że wiedziała, że ich syn ich podglądał kilka tygodni temu, tylko dlatego, że w przypływie pożądania prawie dotknęła jego penisa. Oprócz wyrzutów sumienia, pojawiło się inne uczucie, bardziej niepokojące. Samo wspomnienie tamtej sytuacji spowodowało, że jej myśli powędrowały do wybrzuszenia w spodniach Marcina i do ukrywającego się pod prześcieradłem wzwodu Rafała. Te obrazy często wracały w najbardziej nieodpowiednich sytuacjach, najczęściej właśnie, podczas seksu z Andrzejem. Monika nie potrafiła ich kontrolować. Powodowały przypływ podniecenia i często to właśnie myśl o penisach dwóch 18to latków doprowadzały ją na skraj orgazmu. Andrzej nie czekał na odpowiedź. Wyciągnął penisa na wierzch i zaczął się rytmicznie ocierać, tym razem wzdłuż cipki. Chwycił mocniej lewą pierś, przybliżył w swoją stronę i mocno przyssał do sutka. Monika westchnęła. W momencie przestała się zastanawiać czy Rafał ...
... rzeczywiście śpi. Obrócona do niego bokiem, złapała go za głowę jakby dając znak żeby nie przestawał ssać. Po kilku minutach takich pieszczot Andrzej jedną ręką zsunął jej majtki do kolan. To dało mu lepszy dostęp, gdyż mógł pieścić łechtaczkę żony. Kiedy jej dotkną, poczuł, że Monika jest już bardzo mokra. Nie poświęcał więc czasu na dalsze pieszczoty. Ściągnął całkiem jej majtki, uniósł lekko lewą nogę i nie mogąc się doczekać wdarł się do środka od razu najgłębiej jak mógł. Monika, mimo, że już bardzo podniecona, poczuła lekki dyskomfort. Nie lubiła gdy Andrzej tak się zachowywał. Denerwowało ją to tym bardziej, że już wiele razy prosiła żeby tak nie robił. Popatrzyła na niego groźnie jednak on nic sobie z tego nie robił. Przyśpieszył swoje ruchy. Monika oddychała coraz głośniej. W końcu oddech zamienił się w coraz głośniejsze jęki. Rządza Andrzeja pikowała. Obrócił Monikę na brzuch nie przestając jej posuwać. Monika była bliska finału. Tak jak przez ostatnie tygodnie, będąc blisko orgazmu, w głowie pojawiły jej się te same obrazy. Zawstydzona twarz Marcina, wybrzuszenie w spodniach spowodowane widokiem jej ciała. Kolejny obraz, wzwód jej syna, ukryty tylko cienkim prześcieradłem, jej wyciągnięta dłoń, dzielące ich zaledwie kilka centymetrów. Co by się stało jeśli by w ostatnim momencie się nie powstrzymała. Gdyby odkryła prześcieradło i chwyciła to czego w tamtym momencie tak bardzo pragnęła, co spowodowało tak wielkie podniecenie. Kiedy Monika była sekundy od szczytowania, ...