1. Marta Croft i Kamienna Bestia


    Data: 29.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... rozpięta na chłodnym kamieniu, z nogami wciąż nieprzyzwoicie rozchylonymi, jakby ciało nie umiało się jeszcze zamknąć, jakby nadal czekało na kolejne wtargnięcie. Oddychałam ciężko, a każdy wdech był jak łkanie. Miałam wrażenie, że nie jestem już tylko sobą. Że coś się we mnie zmieniło. Przesiąkłam nim.
    
    A potem... poczułam to.
    
    W moim wnętrzu – głęboko, gdzieś w trzewiach – coś się poruszyło. Nie fizycznie. Nie tak, jak się rusza krew. To było inne. Jakby iskra, zarodek czegoś pradawnego zaczynał żyć pod skórą. Przypływ ciepła. Puls. Rytm, który nie należał do mnie.
    
    Zadrżałam. Położyłam dłoń na podbrzuszu. Było gorące. Tętniło. Jakby w miejscu, gdzie mnie wypełnił, zostało coś więcej niż tylko ślad. Jakby zostawił we mnie nasienie mocy. Esencji. I jakby ono zaczynało już kiełkować.
    
    Oczy rozszerzyły mi się ze strachu i podniecenia.
    
    Czy to możliwe, że ten akt nie był tylko spełnieniem żądzy? Czy on mnie... oznaczył? Zasiał we mnie życie, ale nie ludzkie – tylko pradawne, przeklęte, magiczne?
    
    Z wnętrza świątyni dobiegł głuchy pomruk. Ziemia drgnęła.
    
    Moja dłoń zadrżała. Brzuch znów zafalował. Wiedziałam już.
    
    To nie był koniec.
    
    To był początek.
«123»