-
Pan i wladca I - nowa praca cioci Jolanty
Data: 14.07.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Huber202, Źródło: SexOpowiadania
Jolanta zaparkowała swój samochód. Jej oczom ukazała się nowoczesna, biała, dwupiętrowa willa. Wysiadła ze starego Opla Vectra, który w jej głowie nie pasował do tego miejsca. W domu zakupionym przez jej bratanka nie była nigdy, chodź minął niecały rok od nabycia. On i jego matka w ostatnich latach oddalili się od Joli, ponieważ rozstała się z mężem i jego rodzina stała się dla niej przeszłością. Jednak nie odrzuciła oferty pracy, jaką zaoferował jej Igor. Po chwili poświęconej na podziwianie posiadłości udała się w kierunku drzwi. Krótkowłosa blondynka o dość kształtnej budowie i piersiach z miseczką D pewnie zmierzała do willi w czarnych, eleganckich butach. Kremowa marynarka i czarne spodnie podkreślały jej klasę. Z początku myślała nad skromniejszym ubiorem, w końcu jedzie do rodziny. Mimo to postawiła sprawę poważnie i nie żałuje.Wcisnęła dzwonek do drzwi. Po kilkunastu sekundach drzwi posiadłości otworzyły się, a jej oczom ukazała się atrakcyjna, długowłosa blondynka w jej wieku. To była Kinga, jej szwagierka (właściwie to była szwagierka). Z uśmiechem na twarzy Jolanta prześlizgnęła się wzrokiem po jej sylwetce, lecz jej biały szlafrok odsłonił jedynie zgrabne nogi oraz stopy, na których miała różowe kapcie.— Witaj kochana! — powiedziała entuzjastycznie Kinga.— Hej! Długo się nie widziałyśmy. — odparła nieco przytłamszona seksownym wyglądem kobiety.— To prawda. Odkąd nasi mężowie nas zostawili wcale się nie widziałyśmy. Chociaż nasi synowie całkiem nie stracili ...
... kontaktu.— Chociaż oni... Pewnie wiesz, że twój syn miał mi zaoferować jakąś pracę.— Oczywiście, że wiem. Proszę wejdź. — Kinga zaprosiła ex-szwagierkę do domu. — Tutaj masz szatnię. — pokazała drzwi po lewej stronie.Dom państwa Sokołowskich miał oddzielne pomieszczenie dla przybywających gości. Nie ma zostawiania butów przed drzwiami. Nawet takie niuanse z pozoru nieistotne budziły w Jolancie szacunek. Zostawiła buty i poszła z Kingą w stronę salonu. Zobaczyła pomieszczenie z wielkimi oknami, za którymi znajdował się basen. Naprzeciwko dużej kanapy znajdował się ogromny telewizor.— No, no... Chciałabym mieć taki dom. — Zaśmiała się Jolanta.— Ha, ha. Robi wrażenie, co? Mój synek ma gust.Kobiety usiadły na kanapie, lekko oddalone od siebie i rozpoczęły rozmowę.— Igor jest w domu, prawda?— Jasne. Zaraz do nas przyjdzie. Napijesz się czegoś?— Wszystko oprócz alkoholu, prowadzę. Swoją drogą, co robi Igor?— Cierpliwości, kończy pracować i do nas zejdzie.— Nie zrozumiałaś mnie. Miałam na myśli gdzie pracuje.— A, bo ty nie wiesz. — Kinga uśmiechnęła się szeroko. — Jest trader'em.— Wiesz, że nic mi to nie mówi? — odparła nieco zmieszana i przestraszona Jolanta.— Spokojnie Jolu. On cię nie potrzebuje do pracy w zawodzie. Wszystko sam ogarnia.Jola zaniepokoiła się. Jeśli nie chodzi o pracę, to zapewne jakieś sprzątanie, albo inna pomoc domowa. Czy oni chcą ją updolić? Wiedzą, że zarabia minimalną na kasie i chcą pokazać jej miejsce w szeregu. Pani Sokołowska i jej syn w luksusowej willi, w ...