-
Agata. Kolezanka z klasy cz. 1
Data: 30.07.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Rafał Jankowski, Źródło: SexOpowiadania
Witam. Mam na imię Rafał, mam 43 lat, żonę i dzieci. Jestem małym przedsiębiorcą, więc pracuje dużo, często zdarza się, że pracuje 24h na dobę, jednak nie narzekam. Jedyna rzecz jakiej mi brakuje, to sex. Ostatni raz uprawiałem go ponad pół roku temu, na szybko, bez gry wstępnej, po prostu nuda. Tak najczęściej wygląda sex z moja żoną...Jak wiadomo, facet musi się spuścić co jakiś czas, dlatego zarejestrowałem się na pewnym portalu erotycznym, gdzie poznałem kilka fajnych dziewczyn, z którymi fajnie się pisze, uprawiamy sexting i jest przyjemnie. Ostatnio poznałem na tym portalu fajną dziewczynę o imieniu Renata.Renia jest księgową z mojego miasta, nie jestem pewien, czy zdjęcie, które ma na swoim profilu przedstawia ją, bo wiadomo, że na takich portalach wszyscy są anonimowo, ale nie szkodzi. Rozmowy z Renatką są gorące, sexting wspaniały i nie ziemski. Kiedyś, po wirtualnym spotkaniu, padła propozycja, aby spotkać się na żywo... Jednak z racji tego, ile ja pracuje, w jakich ona pracuje godzinach, a do tego moje życie rodzinne, spotkanie na żywo jest mało prawdopodobne, ale nie, nie możliwe. Ta dziewczyna tak na mnie działa, że jestem coraz bardziej zdesperowany i mam ochotę na sex, z żoną się nie da, bo ciągle jakieś wymówki itp, itd... więc ciągle myślę, jak to zrobić...Pewnego dnia wybrałem się do sklepu wielkopowierzchniowego, po nocnej zmianie, bo tylko tak chodzę na cotygodniowe zakupy, bo rano mało ludzi chodzi do sklepu, więc jest wygodniej. Przemierzając kolejne ...
... alejki pakowałem potrzebne artykuły do wózka. Gdy już skierowałem się do ostatniej alejki ujrzałem Agatę. Była to moja koleżanka z klasy, ze szkoły podstawowej. Kiedyś się w niej nawet kochałem...Agata jest szczupłą blondynką o bardzo jasnej karnacji, z malutkimi piersiami, a jej niebieskie oczy mają w sobie coś, co mnie pociąga... Podszedłem do niej,- Dzień dobry Agatko- Hej Rafciu, odpowiedziała z uśmiechem i tym pociągającym wzrokiem, co słychać???- Zakupy po nocce. Jadę się kasować i do domku na kawkę. A co u Ciebie?? zapytałem- No ja też właśnie jadę do kasy i do domku, ale ja przed pracą.Udaliśmy się do kasy, rozmawiając o pierdołach. Do kasy puściłem ją przodem, bo nie wypada inaczej. Gdy Agata zapłaciła z zakupy udała się w kierunku wyjścia mówiąc- Pa, miło było Cię spotkać.- Mi też było miło. Pa.Gdy zapłaciłem, idąc do wyjścia ujrzałem Agatę, pakującą zakupy do dużych siatek. Podchodzę i mówię.- Chętnie pomogę.- Dzięki Rafciu, nie trzeba, zaraz wezwę taxi, odpowiedziała,- Nie dziękuj teraz. To dla mnie żaden problem. Ja mogę Ciebie podrzucić do domu i wtedy podziękujesz.- No jeśli to nie problem dla Ciebie to chętnie skorzystam z Twojej pomocy.Pomogłem wiec spakować zakupy do bagażnika i zawiozłem do domu. Na miejscu okazało się, że Agata mieszka na czwartym piętrze w bloku, bez windy. Nie mogłem więc jej zostawić z ciężkimi siatkami, więc zaniosłem jej te zakupy do domu. Gdy już wdrapaliśmy się na te czwarte piętro, Agatka zaproponowała,- Wejdź na kawę.- Chętnie napije ...