1. Zrobie wszystko, by moi rodzice sie pogodzili!


    Data: 17.08.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania

    ... trzaskiem zamknęła szufladę. – Podaj mi mojego laptopa, a jak skończysz mnie rozpakowywać, to przynieś mi wody do picia.Aurelia stłumiła prychnięcie, mimo to wykonała jej polecenie. Przy nachylaniu się Zofia wymierzyła jej jeszcze żartobliwego klapsa, choć dosyć solidnego, aż rozległo się doniosłe plaśnięcie. Nigdy nie stawiała na pół-środki.– Mogłabyś zostać moją sekretarką!I tym razem dziewczyna nic nie powiedziała. Podała jej laptopa i ładowarkę i pozwoliła, by usadowiła się z nimi przy jej biurku pod oknem. Zofia po rozwodzie uciekła w pracoholizm i przez te kilka lat rozwinęła zaskakująco dochodowy biznes. To jednak oznaczało, że nawet w odwiedzinach u córki musiała mierzyć się z lawiną maili i tabelkami w Excelu.Dlatego Aurelia nic nie mówiła, a jedynie skończyła ją rozpakowywać, potem przyniosła jej z kuchni szklankę wody z cytryną i lodem. Wreszcie uklękła przy niej i wymasowała jej zmęczone po podróży stopy, na które Zofia często narzekała. Zdawała sobie sprawę, że będzie musiała sporo się natrudzić, by pogodzić tę dwójkę.Kiedy rozległ się dzwonek do drzwi, Zofia westchnęła przeciągle.– Idź otworzyć – poleciła, jakby Aurelia rzeczywiście była jej sekretarką.– Nie, idziemy razem.Blondwłosa dziewczyna niemal siłą zerwała ją z krzesła, złapała za dłoń i pociągnęła w stronę drzwi. Zofia uległa i jedynie przewróciła znacząco oczami. To, że zgodziła się na to spotkanie po latach, na neutralnym gruncie, nie znaczyło jeszcze, że ma ochotę witać go od progu.W drzwiach stał ...
    ... czterdziestoparoletni brunet o włosach przyprószonych siwizną, ubrany w dżinsową kurtkę. Jemu wystarczył tylko plecak. Oprócz tego miał w dłoniach dwa bukiety czerwonych róż.– Witajcie, piękne panie!Aurelia czym prędzej wpuściła go do środka. Z ulgą zauważyła, że pod kurtką ma bordową koszulę i ciemne spodnie. Trudno się było przyczepić do jego stroju, choć delikatnie wybrzuszenie w okolicach paska świadczyło dobitnie, że zaczynał przegrywać ze zwalniającym metabolizmem.Gdy już zdjął buty, kurtkę i plecak, blondwłosa dziewczyna przyjęła od niego jeden z bukietów, objęła i pocałowała czule policzek. Stwierdziła z zadowoleniem, że jest gładko ogolony. Sama nie miała nic przeciwko zarostowi, ale Zofia, lustrująca swojego byłego męża lodowatym spojrzeniem, miała całkowicie odmienne zdanie na ten temat.– Bruno – odezwała się w końcu, krzyżując ręce na piersiach.– Zofia.– Siwiejesz.– A ty masz kurze łapki.– I przytyłeś.– A tobie obwisły piersi.Pod sukienką miała stanik, więc raczej zgadywał, ale najwidoczniej trafnie, bo Zofia drgnęła urażona i otwarła usta do kolejnej riposty. Aurelia szybko rzuciła się do ratowania sytuacji.– Nie zaprosiłam was tutaj, żebyście się nawzajem obrzucali wyzwiskami! – wybuchła. – Oboje wyglądacie świetnie na swój wiek i nawet nie próbujcie temu zaprzeczać. A teraz przytulcie się, pocałujcie, cokolwiek!Niemal nie tupnęła nogą ze złością. Bruno zaśmiał się lekko, nawet Zofii drgnęły kąciki ust. Musiało jej brakować tego droczenia się z nim. Wreszcie ...
«1234...12»