1. Zrobie wszystko, by moi rodzice sie pogodzili!


    Data: 17.08.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania

    ... jak wyglądam, i ruszać się tak, jak się ruszam! Mam prawo być z tego dumna.– Pewnie nie miałbyś nic przeciwko, gdyby nie chodziło o twoją córkę, co? – wtrąciła Zofia z mściwym uśmiechem.– T-to nie tak! Zresztą to jej wybór. Blondie Bomb. Fajny pseudonim. – Skinął głową, jakby usiłował sam siebie przekonać. – A co z chłopakami... Przepraszam, nie powinienem pytać.– No właśnie! – Zofia niespodziewanie zawtórowała mu. – Spotykasz się z kimś? Miałaś dość czasu, by otrząsnąć się po zerwaniu z Pawłem. W takim nowoczesnym mieście chyba żaden nie kreci głową na pole dance.Zakłopotanie Aurelii tylko pogłębiło się. Obok ich rozwodu to zerwanie z chłopakiem należało do największych traum. Wolałaby już dalej opowiadać o tańcu na rurze.– Tak, otrząsnęłam się. Chwilowo po prostu nie szukam nikogo na stałe. To nie znaczy, że puszczam się na lewo i prawo – dodała szybko, świadoma, że jej moralność i tak stoi pod znakiem zapytania. – Muszę na razie odkryć samą siebie.– Rozumiem, że chcesz się zabawić, ale nie będziesz młodsza, dziecko... – mruknęła Zofia. – Warto zacząć się rozglądać.– Wiem, ale ja naprawdę muszę najpierw ogarnąć samą siebie. Na przykład niedawno odkryłam, że jestem biseksualna...Za późno ugryzła się w język. O swojej przygodzie z koleżanką ze studiów nie chciała im opowiadać w obawie, że ten temat ich podzieli. Mogła wywołać niepotrzebną kłótnię i pogrzebać szanse na zgodę między nimi. Natomiast w ógole nie spodziewała się po nich speszonych uśmiechów.– Niedaleko pada ...
    ... jabłko od jabłoni – mruknął Bruno i uśmiechnął się szeroko.– Mniejsza z tym. – Zofia z trudem powstrzymała grymas rozbawienia. – Czyli z nikim się nie spotykasz?– Jabłko od jabłoni? Jak to?Aurelia przekrzywiła głowę i popatrzyła po nich. Postanowiła uczepić się tej kwestii jak ostatniej deski ratunku. Zapewne chodziło o jakiś pikantny szczegół z ich małżeństwa, ale jeśli miało to ich znów połączyć, to warto było spróbować. Zresztą oni sami pytali o jej życie miłosne i pragnęła odwdzięczyć im się pięknym za nadobne.– Podczas naszego miesiąca miodowego poznaliśmy pewną uroczą Hiszpankę – zaczęła Zofia, jak na siebie zaskakująco zakłopatana.– Gorrrącą Latynoskę – uściślił Bruno, nie przestając się szczerzyć.– Nie przerywaj! Zaprzyjaźniliśmy się i ona chciała nam koniecznie zrobić prezent ślubny... To było raz!– A dokładniej wiele razy w ciągu długiej, upojnej nocy – wtrącił znów Bruno rozmarzonym tonem. – Bałem się, że nie będzie dało się was oddzielić, tak byłyście do siebie przyklejone...– To było raz! – Zofia uderzyła lekko w stół otwartą dłonią, bez złości. Szybko zwróciła się do zawstydzonej Aurelii. – A w byciu bi nie ma nic do odkrywania. Jak masz chcicę to zamiast koledze możesz koleżance wskoczyć do łóżka, ewentualnie jak chcesz chłopaka udobruchać, to załatwiasz mu trójkącik z przyjaciółką. I tyle.– M-może – przyznała niepewnie Aurelia. Sama nie miała pewności, czy chciałaby być w związku z jakąś kobietą. – Tak czy inaczej nie chcę się wziąć z byle kim. Czekam na kogoś ...
«1...345...12»