-
Zrobie wszystko, by moi rodzice sie pogodzili!
Data: 17.08.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... specjalnego.Popatrzyła po nich znacząco; i oni byli dla siebie specjalni. Po rozwodzie żadnemu nie wiodło się w miłości. Tylko ten uśmieszek na jego twarzy i jej zakłopotanie nie dawały jej spokoju. Coś było na rzeczy, mogła przysiąc. Przeczuwała poza tym, że przygoda z Latynoską wcale nie była jednorazowym wyskokiem.– A wy nie macie się czego wstydzić, skoro obu wam się podobało... – ciągnęła, ale przerwało jej piknięcie z kuchni. – Oho, to chyba nasza lasagne!Bruno zaoferował się, że pójdzie razem z nią. Kiedy otwarła piekarnik i nachyliła się, uszczypnął ją w prawy pośladek. Aż podskoczyła, niemal nie wypuszczając naczynia z rąk.– Kurczę, cukiereczku! – mruknął cicho, stając tuż za nią. – Ale ty masz krągłości. Nic dziwnego, że faceci płacą kupę szmalu, żeby cię oglądać.Skrępowana do reszty, Aurelia nie miała pojęcia, jak zareagować, więc trzepnęła go lekko w rękę i zachichotała nerwowo.– To do niej masz się dobierać, nie do mnie! – szepnęła. – A teraz pomóż mi z tym.Tym sposobem zajęła jego ręce, by nie próbował dalej łapać za jej krągłości. Na jego twarzy wciąż malował lubieżny uśmiech, który raczej nie miał wiele wspólnego z wyciąganą z piekarnika lasagne. A i ona czuła się dziwnie pobudzona tym szczypnięciem.– Widziałem zabaweczki, jakie nam zostawiłaś – wtrącił Bruno półgłosem. – Tylko nie wiem, czy coś z tego będzie.– Inaczej by tu nie przyszła. Zresztą to najlepszy sposób, żeby przeszły jej humorki.Mrugnęła do niego i kazała nieść naczynie. Starała się nie myśleć o ...
... piękącym pośladku. Bruno, podobnie do Zofii, nie bawił się w pół-środki. Aurelia szybko zrobiła miejsce na stole, by Bruno mógł położyć lasagne w centralnym miejscu. Przed laty uwielbiali w trójkę to danie i nie wybrała go przypadkowo.– Och, mogłaś wybrać coś lżejszego – mruknęła mimo to Zofia. – Dbam o linię. Zakładam, że jako pole-dancerka ty też. A i tobie przydałaby się dieta! – Wskazała palcem Bruno.– Daj spokój – zaoponowała Aurelia – istnieją sposoby, żeby spalić ponadprogramowe kalorie.Sama szykowała dla siebie wycisk na siłowni, ale pozwoliła im na chichoty. Musi im to jakoś zasugerować... Zofia dała się w końcu ugłaskać i pozwoliła, by Bruno nałożył jej solidną porcję. Zjedli ze smakiem niemal całość. Próbowali rozmawiać. Ona opowiadała o swoim biznesie, on o podróżach po świecie. Żadne z nich jednak nie czuło się z tym swobodnie, dlatego jak bumerang wrócił temat Aurelii i jej tańca na rurze.– Blondie Bomb! – powtórzył zafascynowany Bruno. – Myślisz, że mógłbym cię kiedyś zobaczyć na scenie?– M-może lepiej nie? – odparła cicho i spuściła głowę.Mężczyzna w jego wieku wcale nie wyróżniałby się pośród jej widowni. Chodziło o wstyd, jakim byłoby zobaczenie znajomej twarzy pośród tego tłumu, który czeka tylko, aż ona zdejmie stanik albo wykona kolejną akrobację, podczas której będą mogli podziwiać jej wypięte pośladki.– Też z chęcią zobaczyłabym cię w akcji – wtrąciła Zofia.Tego dla Aurelii było za wiele. Miała stać się cichym mediatorem, godziła się nawet, że w pewnym ...