1. Amazonka


    Data: 23.08.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania

    ... wyjadę stąd bez niczego, to zobaczy mnie mnóstwo ludzi. Co za kogo ty mnie masz?– Sophie... – Zbliżył się i ujął moje dłonie. Zajrzałam z bliska w jego zielony oczy. – Od kiedy stałaś się taką nudziarą? Specjalnie wybrałem dzisiejszy dzień. Nieliczni pracownicy siedzą w budynkach biurowych i ślęczą nad papierkami. Nie mam też zbyt wiele wynajętych jazd. A ja znam te okolice oraz ich trasy przejazdy. Pojedziemy tak, żeby nikt nas nie zobaczył. Zresztą... co to za zabawa bez odrobiny ryzyka?– Ja pierdolę... – Zagryzłam wargę, wciąż się wahając.Ale Nick już zdawał sobie sprawę, że wygrał. Skinął mi głową.– Wiem, że nie odmówisz. Jesteś wariatka jakich mało. Za to cię pokochałem.Serce mi zamarło. Pokochał, ale czy przestał kochać? Pisnęłam, gdy zamiast odpowiedzi dostałam soczystego klapsa w tyłek.– Za pięć minut masz być gotowa.Z tymi słowy ruszył w stronę boksu, gdzie czekał jego ulubiony koń, kary Antracyt. Prychnęłam i obróciłam się w stronę Śnieżynki. Weszłam do jej boksu i obejrzałam uważnie, ale klacz wyglądała na zdrową i silną. I bardzo piękną. Na razie założyłam jej całe oporządzenie.Wyjrzałam jeszcze na zewnątrz, ale stajnia była cicha, jeśli nie licząc nucącego wesoło Nicka. Chyba rzeczywiście wygonił stąd personel. Z uczuciem porażki, ale i ze swego rodzaju ekscytacją, zaczęłam się rozbierać i chować rzeczy w skrzynce schowanej w kącie, którą Nick przyniósł tutaj chyba właśnie na tę okazję. Z haka zdjęłam kapelusz i buty. Chyba nie pozwoli mi tak wyjechać ...
    ... stąd?Kiedy parę minut później wyprowadziłam Śnieżynkę z boksu, Nick gwizdnął z zachwytu. W lewej dłoni trzymałam uzdę klaczy, prawą zasłaniałam swój obfity biust. Oprócz tego byłam naga, jeśli nie liczyć kowbojskiego kapelusza, spod którego wystawał warkocz blond włosów i sięgających niemal do kolan butów. Nick przebiegł wzrokiem po moim płaskim brzuchu, wygolonym łonie oraz mocnych udach. Puścił mnie przodem, by móc podziwiać wyrzeźbiony tyłeczek, żywy dowód na to, że koniary mają najlepsze zadki.– Dobra, dalej chcesz ciągnąć tę farsę? – zagadnęłam go przy wyjściu.Czerwieniłam się od jego wścibskiego spojrzenia. Nick zagwizdał. Tym razem wywinęłam mu się, gdy chciał złapać za mój tyłek.– Jaką farsę? Wsiadaj i jedziemy!Wskoczył na Antracyta i otwarł drzwi stajni. Nie pozostało mi nic innego, jak wgramolić się na Śnieżynkę i ruszyć za nim. W świetle dnia przeszyła mnie fala poniżenia. Byłam na golasa. Dalej kurczowo zasłaniałam piersi, krocze jako tako zasłaniało siodło, ale to nie zmieniało faktu. A nie byłam tu anonimowa, pewnie wiele osób pamiętało mnie jako byłą żonę Nicka.– Co to za pozycja? Chyba nie zapomniałaś, jak się jeździ? – upomniał mnie. Doskonale się bawił.Prychnęłam, ale wyprostowałam się i chwyciłam wodze obiema dłońmi. Nick z zachwytem przyglądał się, jak moje obnażone piersi podskakują w rytm wolnego stępa. Nie pomagało, że zrobiłam się cały purpurowa na twarzy.– Nick... tam są ludzie! – wysyczałam przez zaciśnięte zęby, podbródkiem wskazując na dalszą część pola, ...
«1234...»