-
Amazonka
Data: 23.08.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... gdzie kilka osób uczyło się podstaw jeździectwa.– Są daleko!Nie protestowałam, świadoma nieuchronności. Miałabym teraz zawrócić i wywiesić białą flagę, po tym, jak tak łatwo wyskoczyłam z ubrań przed byłym mężem? Starałam się nie myśleć o swoim obecnym małżonku... Nick wywiódł nas na drogę prowadzącą do lasu, z dala od nowicjuszy, ale niebezpiecznie blisko szosy. Mijane auta musiały mieć niezły widok. Z trudem powstrzymałam się od zakrycia piersi.– Błagam cię, przyspieszmy...– Przecież widzę, że ci się podoba.Wskazał na mój biust. Z rosnącym zażenowaniem stwierdziłam, że moje sutki zaczynają sterczeć. Narastało we mnie podniecenie, tu Nick miał rację. Uważałam się za dojrzałą kobietę, a on zrobił ze mnie napaloną dziewuchę. Kiedy ktoś zagwizdał na mnie z mijanego auta, nie wytrzymałam i ruszyłam kłusem. Z kłusa przeszłam w galop, pochylając się nad grzywą. Jej włosy łaskotały moją obnażoną skórę. Wbrew sobie poczułam przypływ adrenaliny. Oraz mrowienie w kroczu, które nieustannie ocierało się o wytarte siodło.Zwolniłam dopiero w lesie. Oddychałam ciężko, jakbym pędziła na własnych nogach. Plecy zrosił mi pot. Nick dogonił mnie po chwili, wyraźnie rozbawiony.– Pięknie wyglądacie. Jak się prowadzi?– Ona... Jest cudowna – przyznałam po chwili wahania.Do tej pory całą moją uwagę skupiłam na własnym negliżu, ale Śnieżynka prowadziła się cudownie, w galopie niemalże płynęła w powietrzu, mogłam właściwie nią sterować za pomocą nóg, udami ściskając jej grzbiet. Pogłaskałam czule ...
... szyję klaczy. W odpowiedzi Nick pogładził moje udo. Szorstkimi palcami przejechał niemal do biodra. Przeszyło mnie rozkoszne mrowienie. Nick potrafił czarować zarówno słówkami, jak i dotykiem.– Byłem pewien, że się dogadacie.Zdobyłam się jedynie na nieśmiały uśmiech. Przez las ruszyliśmy już spokojnie, pozwoliłam Nickowi zrównać się ze mną i podziwiać moje golutkie ciało. Nie ukrywałam podniecenia. Zaczynałam powoli rozumieć, co Nick widział w zdradach – smak zakazanego, dreszczyk ryzyka... Nawet jeśli czułam się paskudnie ze świadomością zdrady.Nuda i stagnacja, jakie prześladowały moje obecne małżeństwo od kilku miesięcy nie stanowiły dla mnie wystarczającej wymówki, żeby paradować nago przed byłym mężem. A i tak to robiłam.Zmieniałam pozycję i zaczęłam jechać po damsku, z nogami po jednej stronie. Przechodząc do niej, stanęłam na moment na jednym strzemieniu, oczywiście z tyłkiem wypiętym w kierunku Nicka. Pogładził go palcami, muskając oba pośladki opuszkami palców.– Widzę, że dalej dbasz o swoje cztery litery...Zostałam na chwilę wypięta i z chichotem przyjęłam dwa klapsy. Pomimo pozornego oburzenia, uwielbiałam dostawać w tyłek w ramach gry wstępnej. Nie ulegało wątpliwości, że to właśnie prowadziliśmy.Przeszłam wreszcie do jazdy do damsku, nogami w jego stronę. Lekko rozchyliłam uda, na tyle, na ile pozwalało mi siodło, tak, żeby mógł dojrzeć moją kobiecość. Rozmawiałam z nim o błahostkach, jakbym wcale nie jechała nago przez las, żeby w jakimś ustronnym miejscu zdradzić ...