1. Jebanie w skarpetce


    Data: 06.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... mi ten żałosny wywód. – Dlaczego to zawsze ja obsługuję waszą korespondencję? Ty też mi się podobasz i twoje gajerowskie skarpetki.
    – Naprawdę? – znowu chciałem usłyszeć potwierdzenie.
    – No – potwierdził i rozejrzał się niepewnie dookoła. – Jesteśmy tu sami?
    – Tak, bo co?
    – Chciałbyś się trochę pobawić skarpetkami?
    Paweł był bezpośredni, walił wprost o skarpetkach. Jasne, że chciałem jak cholera jego skarpetek. Podszedłem  do drzwi i zamknąłem je od środka. 
    – Teraz nikt nie powinien nam przeszkadzać – powiedziałem.
    Koleś uśmiechnął się. Złapał mnie za krawat i przyciągnął ku sobie. Objął mnie mocno i przyssał się ustami. Całowaliśmy się. Położyłem  ręce na jego pośladkach i ugniatałem je. Dotykaliśmy się końcami języków, co chwila wpychając je sobie nawzajem do środka. Podnieciło mnie to, że Paweł wokół dłoni owinął sobie mój krawat. Wyglądało  to tak jakby trzymał mnie na smyczy.  
    Posadziłem chłopaka na skraju biurka, na którym w pośpiechu zrobiłem trochę miejsca. Paweł usadowił się wygodnie. Zacząłem rozpinać koszulę jego uniformu, całując namiętnie tors, który odkrywałem kawałek po kawałku. Jeździłem po nim jęzorem, szczególną uwagę zwróciłem na okolice pępka i sutek. Te ostatnie lekko przygryzłem, czym wzbudziłem wielką aprobatę mojego kochanka. Kilka sprawnych ruchów i pozbawiłem go także spodenków. Prawdę mówiąc nie wiem, jak udało mi się to tak zwinnie zrobić, bo ręce trzęsły mi się wtedy z podniecenia jak cholera. 
    Miał fajnego chuja. Ciemny, porośnięty ...
    ... czarnymi włoskami i, co najważniejsze, męsko twardy. Wziąłem go w dłoń. Kilka razy przejechałem po nim jak przy onanizowaniu się. Przerwałem. Kilka ruchów za dużo i Pawełek mógłby się zlać. Pochyliłem się i zacząłem mu obciągać chuja. W międzyczasie sam pozbyłem się ubrania i zostałem w samych tylko skarpetkach. Chciało mi się ruchać w skarpetkach. Dosyć dawno nikogo nie pierdoliłem w skarpetkach i mój chuj bardzo spragniony była tego rodzaju doznań. Wstałem i sięgnąłem do marynarki. Nosiłem przy sobie zawsze zapasową, cienką garniturową skarpetke, którą lubię używać zamiast kondona. Tak na wszelki wypadek. Nałożyłem skarpetke na chuja razem z jajami i podszedłem z powrotem do Pawła. Wyglądał rozkosznie. Nagi, w samych tylko białych sportowych skarpetkach. Rozwalony na moim biurku. Szykujący tyłek do pierdolenia w skarpetkach. 
    Przystąpiłem do działania. Paweł leżał na plecach. Założyłem jego nogi w śmierdzących po pracy skarpetkach na swoje ramiona. Następnie przysunąłem go do siebie i wycelowałem chuja w skarpetce w ten upragniony otworek. Wchodziło trochę ciężko, ale co to dla mnie. Sprężyłem się i uchwyciwszy mocno chłopaka zacząłem z całym impetem wwiercać się do środka, nie zważając na nic. Mój chuj w skarpetce przebijał się do gówna Pawła. Im był głębiej, tym mnie robiło się coraz bardziej przyjemnie w jego kupce dającej super poślizg. Jeszcze pół godziny temu Paweł był tylko obiektem moich marzeń, a teraz pierdoliłem go w zadek w skarpetce. Wydawało mi się to wręcz ...